W starostwie rozmawiano o problemach szpitala (zdjęcia, wideo)

Dodano: 7 lutego 2019 10:53, Autor: Miłosz Magrzyk

Na spotkanie przyszli również pacjenci.
Sytuacja Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Ostrowi Mazowieckiej nie jest dobra. Radny Władysław Krzyżanowski postanowił zorganizować spotkanie, które dotyczyło wyłącznie SPZZOZ.

REKLAMA



Na spotkanie mógł przyjść każdy i każdy mógł zabrać w tej sprawie głos. Radny Władysław Krzyżanowski prosił, aby nie poruszać wszystkich spraw dotyczących ostrowskiego szpitala, lecz biorąc pod uwagę wszystko to, co już wiemy, spróbować poruszyć najbardziej nurtujące kwestie, zaproponować rozwiązanie problemów i doprowadzić do poprawy komfortu pacjentów i warunków pracy personelu medycznego.

Radny Krzyżanowski poprosił o zaprezentowanie filmu pt. "Prawda o prywatyzacji Szpitala Powiatowego w Ostrowi Mazowieckiej".

Po obejrzeniu nagrania wyświetlono film, w którym radny Władysław Krzyżanowski odpowiada na to, co mówili na nagraniu Zbigniew Kamiński, Elżbieta Malec i Marek Ciężki.

- To jest krzyk. Trzy miesiące temu taka informacja została przedstawiona społeczeństwu - powiedział Władysław Krzyżanowski, były dyrektor SPZZOZ w Ostrowi Mazowieckiej.

Radny Krzyżanowski stwierdził, że w przypadku zaistnienia tak niepokojącej sytuacji w szpitalu zarząd od razu powinien zostać odsunięty od władzy. Jeśli się tego nie zrobi, to skutki mogą być katastrofalne.

- Panie starosto, po debacie dotyczącej sytuacji w ostrowskim szpitalu, byłem pewny, że pan ten zarząd zmieni. Została złożona rezygnacja zarządu, a on nadal działa. Co tam się dzieje? Kto kieruje tym szpitalem? - pytał zaniepokojony radny.

Władysław Krzyżanowski przekonywał, że szpital jest niezwykle skomplikowanym zakładem, gdzie każda z osób pracujących jest równie ważna, ponieważ praca każdego członka personelu przekłada się na jakość świadczonych przez szpital usług.

- Obecnie odchodzą ze szpitala lekarze specjaliści. Przecież oni są na wagę złota. Kto z nich zechce wrócić i dalej rozmawiać z tym zarządem? - pytał organizator spotkania.

Radny apelował o to, aby starosta Zbigniew Chrupek podjął natychmiastowe działania. Krzyżanowski stwierdził, że decyzja, która dotyczy zmiany przewodniczącego rady społecznej szpitala, to błąd. Złą decyzją jest też chęć powiększenia rady społecznej. Tak samo zły jest wniosek, który został zgłoszony na sesji,a dotyczył powołania komisji specjalnej.

- Jest już komisja ds. zdrowia. Co ona zrobiła? Panie starosto, ona nie spotkała się nawet ani razu, kiedy sytuacja szpitala jest tak tragiczna. Praca komisji ogranicza się jedynie do odczytywania formułek - powiedział radny Krzyżanowski.

W tym punkcie zwrócił się też do przewodniczącej Rady Powiatu Doroty Subdy o wsparcie działań starosty i zwołanie komisji.

- Niech pani zwoła tych ludzi. Niech oni coś nam powiedzą - rzekł Krzyżanowski. - Nie wolno, panie starosto, zmieniać dzisiaj składu rady. Ona musi być dalej w tym kształcie, tylko niech pracuje. Żadnej nowej komisji. Niech uaktywni się ta komisja, która jest już utworzona. Trzeba powiedzieć otwarcie, że komisja nie podejmuje jakiejkolwiek działalności. - Nie mam żadnych wniosków z rady społecznej. Nie znam wniosków z zarządu i żadnych wniosków stałej komisji rady. - Panie starosto, apeluję do pana, proszę pana o to, aby podjął pan zdecydowane działania i zmniejszył ten koszmar ludzi - dodał.

Następnie radny Krzyżanowski poprosił jedną z osób, która przybyła na spotkanie, aby opowiedziała o sytuacji, której doświadczyła niedawno w szpitalu.

Słuchacz powiedział, że sprawa dotyczy jego syna. - Odmówiono przyjęcia na oddział dziecka, które miało prawie 40 stopni temperatury. Najpierw zrobiono dziecku wstępne badania, później pani doktor powiedziała, że nie przyjmie dziecka na oddział - powiedział uczestnik spotkania. - Spytałem się tylko, czy z tymi wynikami badań mogę jechać z dzieckiem do Wyszkowa. Całe szczęście stan chorego się nie pogorszył - dodał.

Następnie wystąpił inny pacjent szpitala, który powiedział, że podczas pobytu w szpitalu został zarażony bakterią, a lekarze nie poznali się na tym, na co chorował.

- Byłem leczony na zapalenie płuc. Zostałem wypisany do domu. Stwierdzono, że mój stan zdrowia jest dobry, kiedy ja cały czas bardzo źle się czułem. Wypisano mnie w piątek. W niedzielę karetka z powrotem zabrała mnie do szpitala. Okazało się, że mam zakrzepicę płucną. Wszystkie objawy wskazywały jednoznacznie, że to zakrzepica. Lekarze się nie poznali. Poleżałem parę godzin na SOR i zostałem wypisany do domu w stanie dobrym. Następnego dnia zadzwoniłem do Lublina, gdzie też się leczę. Okazało się, że mam zapalenie oskrzeli i płuc, a dopiero co zostałem wypisany z SOR jako człowiek zdrowy - powiedział.- Jak najdalej od ostrowskiego szpitala, bo tam jest polityka. Za pana była polityka w szpitalu, panie burmistrzu, i dalej jest polityka w szpitalu. Do kiedy będzie polityka w szpitalu, to ten szpital nie będzie funkcjonował. Właśnie ze względów politycznych został zwolniony najlepszy kardiolog. Dopóki polityka nie wyniesie się ze szpitala, dalej będzie tak samo, a nie wyniesie się, ponieważ cały czas jest dużo zawziętości, złości i zemsty.

Pacjent stwierdził, że wystąpi na drogę sądową, ponieważ to, co zrobiono z nim w szpitalu, jest niedopuszczalne.

- Niedawno byłem też w Ostrołęce. Okazało się, że znowu mam zakrzepicę. Od razu zrobiono mi wszystkie badania. W Ostrowi zrobiono mi tylko podstawową morfologię i RTG - stwierdził pacjent.

Starosta Zbigniew Chrupek powiedział, że na pewno poprosi o wyjaśnienie całej sprawy. Powiedział też, że w szpitalu zatrudnionych jest ponad 640 osób, dlatego żadnych decyzji, które dotyczą działalności szpitala, nie można podejmować pochopnie. Budżet to ponad 67 milionów. Jest to jeden z największych na Mazowszu kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia.

- Zarządzanie w szpitalu zawiodło; stąd wzięły się te wszystkie problemy pacjentów - powiedział starosta. Przyznał, że przeprowadzono wiele rozmów z zarządem szpitala, a pani dyrektor podjęła decyzję o rezygnacji z zajmowanego stanowiska.

- Po ostatnim oficjalnym dniu pracy pani Elżbiety Malec przystępujemy niezwłocznie do wyłonienia komisji konkursowej i przeprowadzenia konkursu w celu wyłonienia nowego dyrektora - powiedział Zbigniew Chrupek.

Starosta Zbigniew Chrupek przyznał, że niestety sytuacja szpitala nie pokrywa się z tym, co zostało zaprezentowane na nagraniu.

- W październiku społeczeństwo zostało poinformowane, że w szpitalu jest dobrze, a półtora miesiąca później okazuje się, że jest inaczej. W grudniu zabrakło pieniędzy na wypłaty dla pracowników szpitala. Pieniędzy zabrakło, ponieważ NFZ nie wypłacił szpitalowi należnych środków w oczekiwanym przez szpital terminie. To kwota 3 mln 800 tysięcy złotych. Trzeba było uruchomić inne środki. Na szczęście NFZ już te pieniądze przelał. Do tej pory nie otrzymałem informacji, ile dokładnie wynosi strata szpitala. W marcu będą rozliczenia szczegółowe i wtedy się dowiemy. Cały czas pracujemy. Nie ma spotkania zarządu, na którym nie rozmawialibyśmy o problemach ostrowskiego szpitala. Wprowadzamy comiesięczną kontrolę finansową. Do tej pory sprawozdania były składane raz na pół roku lub raz na rok. Teraz na bieżąco będziemy monitorować sytuację finansową szpitala. Pan doktor Krzyżanowski spędził swoje życie w tym szpitalu. Ma ogromną wiedzę i doświadczenie. My musimy ciągle się uczyć - powiedział starosta.

W szpitalu będzie działał nowy aparat rentgenowski. Niestety rentgen, który został wcześniej naprawiony, ponownie uległ awarii. Dzisiaj usterka ma zostać zlikwidowana.

- Czy prawdą jest to, że oddział kardiologiczny ma zostać zlikwidowany? - spytał się jeden ze słuchaczy.

Starosta Zbigniew Chrupek powiedział, że o czymś takim nie ma mowy. Oddział na pewno nie zostanie zlikwidowany.

Jedna ze słuchaczek zwróciła uwagę na to, że niektórzy pracownicy, zwłaszcza rehabilitanci, są bardzo nisko wynagradzani, a mają trudną i odpowiedzialną pracę. Inna osoba powiedziała, że lekarze są bardzo niepunktualni, ponieważ spóźniają się na wizytę nawet dwie godziny.

Starosta zapewnił, że wszystkie uwagi zostaną rozpatrzone.

Inny uczestnik debaty, z wykształcenia prawnik, powiedział, że osoby nadzorujące pracę szpitala wprowadziły opinię publiczną w błąd, a takie działanie podlega pod paragraf. Ten sam słuchacz powiedział, że zarząd, który doprowadził szpital do takiej sytuacji, powinien zostać natychmiast odsunięty.

Inna uczestniczka spotkania ubolewała nad tym, że osoby, które mówiły o znakomitym funkcjonowaniu szpitala, nie przyszły na spotkanie i nie odniosły się do słów, które wypowiadały w październiku ubiegłego roku.

Słuchaczka powiedziała, że pracowała w szpitalu 35 lat.

- Nie było takiej sytuacji w szpitalu, żeby pacjent nie został obsłużony. Coś takiego nie mogło się zdarzyć. W tej chwili dział rehabilitacji czy inne działy wyznaczają bardzo długie terminy na przyjęcie - dodała.

- Za czasów dyrektora Krzyżanowskiego szpital funkcjonował zupełnie inaczej. Odeszłam za czasów pani Malec i zostałam potraktowana w bardzo zły sposób - powiedziała jedna z przybyłych na spotkanie.

Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Roman Malicki powiedział, że współczuje wszystkim osobom, które muszą zmagać się z tak trudną sytuacją w szpitalu. - Wnioskowałem o powołanie komisji doraźnej, ponieważ w tym przypadku potrzebne są specjalne działania. Potrzebna jest komisja, która zajęłaby się tylko tematem szpitala.

- Co musi zdarzyć się w tym szpitalu, żeby to wszystko się zmieniło. Mają zacząć umierać ludzie? - zapytał jeden ze słuchaczy.

Przewodnicząca Dorota Subda zwróciła się do wicestarosty Józefa Rostkowskiego z pytaniem, czy można organizować konkurs na nowego dyrektora, jeśli ten urzędujący jest jeszcze na stanowisku, nawet jeśli złożył już rezygnację.

Wicestarosta Józef Rostkowski powiedział, że prawo nie pozwala na takie działanie. Konkurs organizuje się na wolne stanowisko. Wicestarosta stwierdził, że na sali brakuje wielu osób, w tym lekarzy, do których pacjenci kierują swoje uwagi.

Przewodnicząca Dorota Subda przyznała, że w szpitalu powinien zostać przeprowadzony audyt.

Jeden ze słuchaczy stwierdził, że na sali nie ma osób odpowiedzialnych za przeszłość tego szpitala. Powiedział też, że według niego osoba niekompetentna od razu powinna zostać odsunięta od zarządzania placówką.

- Proponuję, aby zwrócić się z pomocą do rad gminnych naszego powiatu i rad ościennych - powiedział słuchacz.

Na zakończenie spotkania jedna z osób prosiła, aby inwestować w młodych, ponieważ to młodzi tworzą przyszłość. Trzeba zapewnić im najlepsze warunki nauki i pracy.

Spotkanie odbyło się 6 lutego.

Dwa nagrania zaprezentowane przez radnego Władysława Krzyżanowskiego.









Zobacz również

Warsztaty fotograficzne w Miejskiej Świetlicy Socjoterapeutycznej (zdjęcia)

7 lutego 2019, Lidia Runo MOPS, red. MK

Warsztaty to idealne połączenie nauki fotografowania oraz doskonałej zabawy.

Cody Roby - kodowanie bez komputera w MP 3 (zdjęcia)

6 lutego 2019, MP 3/Aneta Siwek, red. MK

Miejskie Przedszkole nr 3 wygrało 20 gier do nauki programowania.

Dzieci poznały historię Kopciuszka (zdjęcia)

6 lutego 2019, Karolina Zając

Aktorzy z Teatru KRAK-ART z Krakowa przedstawili bajkę w Kinie Ostrovia.

Komentarze

Dodano: 7 lutego 2019 13:31, (miron1)

pacjenci czy klakerzy Krzyzanowskiego , debata czy wyreżyserowane przedstawienie jednego aktora

 

Dodano: 7 lutego 2019 15:25, aha! (aha1000)

Zgodnie z relacją z konferencji prasowej, to nic nowego nie zostało powiedziane. Może to, że dyrekcja szpitala wynegocjowała kontrakt na 67 milionów złotych, jeden z najwyższych w województwie mazowieckim. Pan radny Krzyżanowski powtarza się w swoich opiniach. Szkoda, że konferencja nie była transmitowana online.

 

Dodano: 8 lutego 2019 15:09, (bukin)

No tak, pierwsza rzecz to zemścić się i odzyskać władzę nad szpitalem.
Komisji nie zmieniać, bo Krzyżak już ma tam swoich ludzi a drugą część oplacił.
Najlepszy kardiolog został zwolniony za używanie szpitalnych urządzeń w ramach prywatnych zabiegów za które pobierał pieniadze, co podchodzilo pod paragraf, ale ze względu na wieloletnią znajomość, szpital polubownie nie wystąpił na drogą sądową, a może niesłusznie, bo teraz wychodzą takie kwiatki.

Ja nie mam nic przeciwko zmianie zarządu szpitala, ale przecież to aż bije w oczy, że Krzyżak ma manię władzy i robi wszystko, aby uwalic obecną władzę a potem obstawić swoich i zapewne dalej się mścić.

Ale po co ja to mówię, jak każdy o tym wie. Tajemnica poliszynela o wariacie z prywatną vendetta zasiadajacym w radzie...

Współczuję Staroście, bo zapewne na kisiel z mózgu, z jednej strony dostając nieszczere zapewnienia z dyrekcji szpitala, ale mimo wszystko jakoś szpital się kula (tj. to dofinansowanie) a z drugiej właśnie taki czarny PR i postawionych pacholkow którzy krzyczą, że jest tragedia i tylko pan Krzyzanowski może uratować Ostrowska ludność. Bardzo współczuję.

 

Dodano: 9 lutego 2019 11:56, ania (afryka99)

Zlinczujcie mnie teraz, ale osobiście uważam, że za czasów Krzyżanowskiego pracownicy szpitala szanowali pacjenta i czuli respekt przed szefem i tak byc powinno. Teraz jest samowolka, pacjent traktowany jest jak intruz, który niepotrzebnie zawraca głowę lekarzom, pielegniarkom. Ale ludzie na błędach się nie uczą, bo są zbyt zawistni żeby dostrzec prawdę. Taka jest mentalność ostrowiakow, zniszczyć wszystkich którzy mają inne zdanie, lub którym się lepiej powodzi. To weźcie się do roboty, skończcie porządne studia, wykazcie się inteligencją, startujcie na dyrektora szpitala, nikt nie zabrania przecież. Zamiast pluć jadem i nienawiścią na wszystkich wokół, spójrzmy najpierw na siebie. Przez te zawiść nigdy w Ostrowi się nic nie zmieni, będziemy tylko patrzeć jak inne miasta rozkwitają A my obrzucajmy się dalej błotem. Wasze wpisy poniżej potwierdza, że nam rację, a więc do dzieła...

 

Dodano: 9 lutego 2019 15:09, (lumen)

Brawo Afryka! Prawidłowe myślenie. Fakty sa takie:
1. W październiku szpital nie był zadłużony, a w grudniu zabrakło i dług jest duży.
2. Wł Krzyżanowski na sesji przeyznał, że nikt z jego rodziny ani on sam nie pretenduje do pracy w szpitalu.
3. Mówi prawdę, a to w oczy kole, szczególnie tych co knują by położyć szpital na łopatkach i dobrać się w ramach spólki / chwała Staroście, że nie chce do tego dopuścić/.

 

Dodano: 9 lutego 2019 15:09, (lumen)

Brawo Afryka! Prawidłowe myślenie. Fakty sa takie:
1. W październiku szpital nie był zadłużony, a w grudniu zabrakło i dług jest duży.
2. Wł Krzyżanowski na sesji przeyznał, że nikt z jego rodziny ani on sam nie pretenduje do pracy w szpitalu.
3. Mówi prawdę, a to w oczy kole, szczególnie tych co knują by położyć szpital na łopatkach i dobrać się w ramach spólki / chwała Staroście, że nie chce do tego dopuścić/.

 

Dodano: 10 lutego 2019 20:29, (danaka57)

brak władzy boli.ale trzeba sobie też spojrzeć w twarz i zapytać się siebie ,co sam mówiłem o swoich adwersarzach w czasach minionych.

 

Dodano: 11 lutego 2019 04:21, (bukin)

Juz Ty się lumen nie bój, Krzyżak znajdzie swojego pacholka do postawienia na stanowisku dyrektora.

Najlepiej jakby przyszedł ktoś z daleka, zupełnie nie zbrudzony tą Ostrowska zawiścia, polityczką i manipulatorstwem, zrobił konkretny audyt i poprowadził szpital bez wysluchiwania wariatów, ale... Do tego trzeba fachowcy.

 

Dodano: 16 lutego 2019 12:40, (murzyn)

Wszystko idzie w kierunku prywatyzacji Szpitala Ostrowskiego!
Sprywatyzują Szpital a Ostrowianie będą umierać pod szpitalem.
Zabrać władzę rządzącym,którzy prywatyzują dobro wspólne pod siebie!

 

Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.

Katalog firm promowane

APG Adam Kruk

Stok 81
07-310 Ostrów Mazowiecka

Profesjonalna naprawa i konserwacja pojazdów mechanicznych!

KARO-MEBLE

ul. Wileńska 13
07-300 Ostrów Mazowiecka

MEBLE PRODUKOWANE NA INDYWIDUALNE ZAMÓWIENIE KLIENTA

BIURO DORADCZO-FINANSOWE W&R

ul. Duboisa 4 lok.1
07-300 Ostrów Mazowiecka

Regulamin | Polityka prywatności | Reklama | Kontakt

UWAGA! Ta strona używa plików cookie i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, dostosowywania stron do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz w celach reklamowych i statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że pliki cookie będą zapisywane w pamięci urzadzenia. W każdym momencie można zmienić te ustawienia. Szczegóły w Polityce Prywatności. [Zamknij]