Uroczystość rozpoczęła się od występu muzycznego Karoliny Dawid. Następnie głos zabrała dyrektorka szkoły Monika Kuziak, witając maturzystów, rodziców, nauczycieli oraz zaproszonych gości. W swoim wystąpieniu z ciepłem i humorem nawiązała do drogi, jaką uczniowie przeszli przez cztery lata nauki. - Przecież tak niedawno chodziliście po korytarzach "Kopernika", w bluzach, kapturach na głowie, z kubkiem kawy, pędzących, a teraz ja widzę elitę Ostrowi Mazowieckiej. Gratuluję, brawo - rozpoczęła Kuziak.
- Chciałam podziękować wam, droga młodzieży oraz waszym rodzicom za zaproszenie na ten uroczysty bal, który jest takim symbolem dorosłości. To dla nas naprawdę ważne. Czujemy, jakbyśmy już w jakiejś formie otrzymali podziękowania za te lata pracy. No, a ten bal nie wziął się z nikąd. Wiem ile energii, ile poświęcenia, nieprzespanych nocy, kompromisów kosztowały przygotowania - kontynuowała dyrektorka.
Odwołując się do patrona szkoły, życzyła maturzystom odwagi i niezależności w dorosłym życiu. - Stoicie na progu dorosłości. Chciałabym, abyście pamiętali, że prawdziwa dorosłość to nie tylko data w dowodzie. To odwaga, by tak jak Kopernik, iść pod prąd i mieć własne zdanie. To odpowiedzialność za własne marzenia, ale również szacunek do innych ludzi. Życzę wam, abyście po maturze ruszyli w świat z taką samą pasją, z jaką nasz patron odkrywał kosmos - zakończyła.
W imieniu władz powiatowych głos zabrał wicestarosta ostrowski Bartłomiej Pieńkowski, absolwent Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika, który podkreślił wyjątkowość chwili. - Dziękuję bardzo za zaproszenie. Cieszę się, że mogę być z wami. Szczególnie, że jestem też absolwentem "Kopernika". Ale to moja studniówka to w roku 2000. Czas bardzo szybko leci. Na was też jak patrzymy, jak rodzice patrzą, to tak to wygląda - rozpoczął wicestarosta, a następnie odczytał list od starosty Jerzego Bauera.
- Na koniec trzeba powtórzyć słowa Karoliny: "Niech żyje bal", bawcie się dzisiaj wspaniale i w takim składzie raczej się już pewnie nie spotkacie. Oby bezpiecznie, oby wesoło, oby zdrowo, wszystkiego wszystkiego dobrego - mówił Pieńkowski.
Kolejny z zaproszonych gości, Marcin Kulesza, przedstawiciel Związku Nauczycielstwa Polskiego, wspominał pierwsze dni maturzystów w liceum. - Ja występuję dzisiaj w takiej hybrydowej roli, bo z jednej strony jestem prezesem ZNP, nadal czuję się nauczycielem liceum (...) Jak dzisiaj patrzę na ten anturaż sukni wieczorowych, tych garniturów, w których się prezentujecie, no to zupełnie nie przypominajcie tych młodych ludzi, którzy cztery lata temu z takim przerażeniem w oczach pytali, gdzie jest sala 26, kto to jest ten Marcin Kulesza i kiedy będą książki do o historii i teraźniejszości - opowiadał Kulesza.
W imieniu rodziców maturzystów przemawiała Magdalena Lendzioszek. - Przed wami matura, egzamin ważny, ale nie definiujący całego życia. Życzymy wam powodzenia, spokoju, jasnych umysłów i odwagi w spełnianiu własnych planów. Wierzcie w siebie, bo macie w sobie ogromny potencjał. A na dziś życzymy wam po prostu świetnej zabawy. Tańczcie, śmiejcie się, celebrujcie tę noc - mówiła.
Głos zabrali także przedstawiciele samorządu uczniowskiego z klas III, Weronika Gutowska i Adrian Michalik. - Za chwilę wkroczycie na drogę dorosłości, żegnając mury szkoły, które przed przez ostatnie lata były miejscem zarówno nauki jak i kształtowania waszych charakterów. Przed wami kluczowy etap - matura. Wierzymy, że ten ważny egzamin zakończy się dla was sukcesem i otworzy przed wami świat pełen możliwości - powiedziała Weronika Gutowska.
- Niech życie po szkole otworzy przed wami drzwi do pasji, sukcesów i spełniania marzeń. Dzisiejszy wieczór należy do was. Bawcie się wspaniale i niech towarzyszą wam tylko najlepsze wspomnienia - życzył Michalik.
W imieniu maturzystów Wiktoria Lendzioszek, przewodnicząca samorządu uczniowskiego oraz tegoroczna maturzystka, dziękowała nauczycielom i rodzicom za wsparcie, a rówieśnikom życzyła, aby egzamin dojrzałości okazał się jedynie formalnością, otwierającą drzwi do świata pasji i możliwości.
Po części oficjalnej nadszedł czas na to, na co wszyscy czekali - muzykę, taniec, i wspólne świętowanie. Parkiet szybko zapełnił się parami, a atmosfera balu potwierdziła, że studniówka maturzystów "Koperniczka" była prawdziwą celebracją młodości, przyjaźni i nadchodzących zmian. Dla tegorocznych maturzystów był to wieczór, który na długo pozostanie w pamięci, jako moment zatrzymania czasu, symboliczne pożegnanie ze szkołą średnią i pierwszy krok w stronę dorosłości.







Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.