Planowany mecz kontrolny w Czartajewie nie doszedł do skutku przez warunki atmosferyczne. Przedstawiciele klubu z Andrzejewa podeszli do problemu z humorem, ogłaszając nową, "śnieżną" metodę przygotowań do rundy wiosennej.
Inauguracja zimowych przygotowań GKS-u Andrzejewo do rundy wiosennej miała nastąpić z wielkim przytupem 8 lutego 2026. Na boisku w Czartajewie o godz. 15:00 zawodnicy mieli zmierzyć się z Żubrem Drohiczyn. Spragnieni piłkarskich w trakcie zimowej przerwy, z niecierpliwością wyczekiwali pierwszego gwizdka, jednak ostatecznie musieli obejść się smakiem. Wszystko przez kapryśną aurę, która postanowiła zweryfikować sportowe plany i uniemożliwiła rozegranie meczu w bezpiecznych warunkach.
REKLAMA
Mimo, że pogoda pokrzyżowała szyki sztabowi szkoleniowemu, w obozie GKS-u nikt nie zamierza rozdzierać szat. Przedstawiciele klubu wykazali się ogromnym dystansem do zaistniałej sytuacji i postanowili z humorem skomentować wymuszoną przerwę. Jak oficjalnie poinformowano, zamiast tradycyjnego meczu piłkarskiego, cała drużyna wybrała się na wspólny kulig, co miało stanowić alternatywną formę integracji i budowania formy przed nadchodzącymi wyzwaniami ligowymi.
Klubowi żartownisie zdradzili, że każdy z zawodników otrzymał specjalne zadanie: musiał osobiście ciągnąć sanie z resztą graczy na pokładzie. Szkoleniowiec z pełną powagą zaliczył nietypowe wyzwanie jako niedzielny trening na siłowni, dbając o to, by nogi piłkarzy nie straciły mocy nawet wtedy, gdy murawę przykrywa gruba warstwa śniegu.
Mecz pełen emocji w siedleckiej klasie A. Spotkanie między Tęczą Stanisławów a GKS-em Andrzejewo od pierwszych minut stało pod znakiem ofensywnej gry i nie brakowało w nim sytuacji, które mogły odwrócić losy meczu.
Mecz rozegrany w zastępczej lokalizacji długo nie potrwał w niepewności. GKS Andrzejewo od pierwszych minut narzucił tempo, którego rywale nie byli w stanie wytrzymać, i sięgnął po wysokie zwycięstwo w 11. kolejce klasy A.
Gospodarze urządzili prawdziwą piłkarską ucztę przy Warszawskiej. Marcin Kapica był nie do zatrzymania, a GKS Andrzejewo zdobył sześć bramek, odprawiając Tajfun Jartypory z bagażem goli. Goście próbowali się odgryźć, ale było już zdecydowanie za późno.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.
UWAGA! Ta strona używa plików cookie i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, dostosowywania stron do indywidualnych potrzeb użytkowników
oraz w celach reklamowych i statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że pliki cookie będą zapisywane w pamięci
urzadzenia. W każdym momencie można zmienić te ustawienia. Szczegóły w Polityce Prywatności.
[Zamknij]
Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.