Od pierwszych minut to rezerwy Narwi narzuciły swoje warunki. Już w 5. minucie Damian Klec próbował zaskoczyć lobem Kacpra Klamera, bramkarza MKS-u, ale jego strzał okazał się niecelny. Z upływem czasu przewaga Ostrołęczan stawała się coraz bardziej widoczna, gospodarze chętnie decydowali się na uderzenia z dystansu, szukając różnych dróg do otwarcia wyniku.
Przełomowy moment nadszedł w 21. minucie. Szymon Buchalski dobrym podaniem wyprowadził Mateusza Romana w pole karne, gdzie ten został sfaulowany. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Sam poszkodowany podszedł do piłki i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania - 1:0 dla Narwi II.
Zawodnicy z Małkini Górnej próbowali odpowiedzieć, jednak w całej pierwszej połowie oddali zaledwie jeden strzał, który nie zagroził poważnie bramce gospodarzy. Tymczasem w 39. minucie sytuacja powtórzyła się niemal jak w lustrzanym odbiciu, tym razem w szesnastce faulowany był Buchalski. Arbiter ponownie podyktował rzut karny, a faulowany osobiście wykorzystał jedenastkę, podwyższając prowadzenie na 2:0. Z takim wynikiem obie drużyny schodziły na przerwę.
Początek drugiej połowy przyniósł nadzieję piłkarzom MKS-u, jednak w 49. minucie dobrą interwencją popisał się Maksymilian Parzych, który skutecznie sparował piłkę na rzut rożny, zachowując czyste konto. Niestety, chwilę później, w 54. minucie, rezerwy Narwi przeprowadziły efektowną, zespołową akcję. Krzysztof Szabłowski zagrał do Błażeja Babicza, ten z pierwszej piłki dograł do Romana, a napastnik pewnym uderzeniem skompletował dublet.
Mimo wysokiego prowadzenia, gospodarze nie zamierzali odpuszczać. W 72. minucie Emilian Pawlak znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, lecz nie trafił w bramkę. Sześć minut później Eryk Krawczak obił słupek, a w końcówce meczu Konrad Mieczkowski również zmarnował okazję w sytuacji sam na sam.
Ostatecznie Narew II utrzymała pełną kontrolę nad spotkaniem i zasłużenie wygrała 3:0, prezentując solidną organizację gry i skuteczność w kluczowych momentach, zwłaszcza z rzutów karnych.
- Za nami bardzo wartościowy sparing z młodą drugą drużyną Narwi. Przegrywamy 3:0 do zera i trzeba przyznać, że nie było to "idealne" spotkanie w naszym wykonaniu. Przeciwnik postawił trudne warunki, którym nie zawsze potrafiliśmy sprostać. Po 2 rzutach karnych schodzimy na przerwę z dwubramkową stratą. Po przerwie dobrze zareagowaliśmy i w przeciągu 15 minut stworzyliśmy sobie 2-3 sytuacje, po których powinniśmy trafić do bramki. To, czego nie udało się nam, udało się gospodarzom, którzy po pięknej akcji podwyższyli wynik na 3:0. Zdobyte doświadczenie spróbujemy przekuć już w kolejnym sparingu - podsumował po meczu Łukasz Nienałtowski, pierwszy trener MKS-u.
Mimo porażki, dla ekipy z Małkini sparing był cenną lekcją i okazją do wyciągnięcia wniosków przed dalszymi przygotowaniami do sezonu.
Narew II Ostrołęka 3:0 MKS Małkinia
M. Roman 21' (k), 54', S. Buchalski 39' (k)




Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.