Co wkurza w Ostrowi Mazowieckiej? Popularny youtuber wziął miasto pod lupę (wideo)

Dodano: 7 maja 2026 21:11, Autor: YouTube/Z Dvpy, red. Kacper Jaworowski

Czy północno-wschodnie Mazowsze to jedynie zagłębie betonu, kebabów i specyficznych zapachów? Maciej Dąbrowski w najnowszym materiale na kanale "Z Dvpy" w ostrym, sarkastycznym stylu punktuje największe przywary Łomży, Ostrołęki i Ostrowi Mazowieckiej.
Maciej Dąbrowski, znany szerzej jako Człowiek Warga, opublikował najnowszy odcinek swojej hitowej serii "Rzeczy, które wkurzają". Tym razem satyryk nie zostawił suchej nitki na północno-wschodnim Mazowszu, celując swoje ostrze w stronę Ostrowi Mazowieckiej, Ostrołęki oraz Łomży, a także sąsiadującej z nią Piątnicy. Choć materiał - pododnie jak reszta serii - bije rekordy popularności, wywołał również niemałe poruszenie.

Twórca kanału "Z Dvpy" w charakterystycznym dla siebie, ostrym i szczerym stylu punktuje lokalne bolączki, architektoniczny chaos i utrwalone od lat stereotypy. Choć całość podana jest w formie satyrycznej, autor uderza w czułe punkty mieszkańców, łącząc fakty historyczne i teraźniejszość z gorzkim komentarzem na temat współczesności. Ostrów Mazowiecka, choć w materiale potraktowana nieco łagodniej niż sąsiednie ośrodki, otrzymała solidną dawkę kąśliwej krytyki.

Językowe zawiłości


Część segmentu o Ostrowi Mazowieckiej, która w tym roku obchodzi stulecie zatwierdzenia swojej obecnej nazwy, została poświęcona językowym anomaliom. Dąbrowski nawiązał do powszechnego błędu w deklinacji i odwiecznego problemu z określeniem "płci" miasta: dlaczego "ten" Ostrów to w tym przypadku "ta" Ostrów?

Samo słowo "ostrów" wywodzi się z języka staropolskiego (gdzie, podobnie jak w innych językach słowiańskich, oznaczało wyspę) i z założenia jest formą męską. Problem w tym, że Ostrów Mazowiecka nie jest i nigdy wyspą nie była. W historycznym akcie lokacyjnym widniała nazwa "Ostrowya", ewoluując z czasem w "Ostrowię". Zamieszanie wprowadzili w XIX wieku rosyjscy zaborcy, forsując męskie formy, tak by pasowały do rosyjskiej gramatyki, takie jak "Ostrów Mazowiecki" czy "Ostrów Łomżyński". Dopiero badania burmistrza Jana Dołęgi-Zakrzewskiego doprowadziły do ostatecznego uporządkowania tej kwestii. Mimo propozycji wybitnego językoznawcy Kazimierza Nitscha, by miasto zwało się "Ostrowią Mazowiecką", Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w grudniu 1926 r. odrzuciło tę propozycję i zatwierdziło obecną formę - "Ostrów Mazowiecka".

Możnaby rzec, że nazwa miasta jest w efekcie niezwykle nowoczesna, wręcz niebinarna: pierwszy człon brzmi męsko, a drugi żeńsko. Jednak to tylko pozory, bo oba człony odmieniamy w formie żeńskiej.

Muzeum za podatki, czyli PR w praktyce


Satyryk pochylił się także nad Muzeum Dom Rodziny Pileckich w Ostrowi Mazowieckiej, wyśmiewając jego nazwę. Twórca argumentował, że sam rotmistrz był w mieście jedynie przez chwilę, a placówka to de facto dom rodzinny jego żony. Dąbrowski nie omieszkał dodać, że to nie ma znaczenia, bo inwestycja powstała za państwowe pieniądze.

Warto jednak zaznaczyć, że w lokalnej przestrzeni publicznej ten temat był już wielokrotnie dyskutowany. Kadra muzeum i jego pomysłodawcy nigdy nie ukrywali, że jest to dom państwa Ostrowskich. Nadanie placówce imienia Rodziny Pileckich to świadomy zabieg PR-owy, w końcu nazwisko bohatera narodowego po prostu bardziej przyciąga uwagę i "grzeje" temat.
REKLAMA


"Miasto komisów i kebabów" oraz zapachy regionu


W materiale nie mogło zabraknąć uderzenia w utrwalony wizerunek Ostrowi jako zagłębia komisów samochodowych i kebabów. Dąbrowski w swoim stylu podsumował, że samochody oferowane przez lokalnych handlarzy bywają nierzadko bardziej sprasowane niż kebab w opiekaczu.

Kolejnym punktem wspólnym dla krytykowanych miast okazał się... specyficzny zapach. Człowiek Warga przypomniał o niezbyt przyjemnych aromatach, które przez lata kojarzyły się z okolicami ostrowskiej mleczarni. Pod tym względem Ostrów łączy się z Ostrołęką, w której wyczuwalny jest zapach celulozy, oraz z Łomżą, która musi znosić "aromaty" z sąsiadującej przez rzekę Narew Piątnicy, która smrodzi... mleczarnią, a jakże!

Oberwało się również miejskiej estetyce. Łomża została ukazana jako przykład całkowitej "betonozy" rynku. I chociaż takie porównanie w materiale nie padło, to trzeba jasno powiedzieć, iż Ostrów stylistycznie wcale nie leży daleko. Mimo, że miasto nie posiada co prawda klasycznego rynku - tym mianem Ostrowianie określają lokalne targowisko - to okolice ratusza od lat stanowią niemal w całości wyasfaltowany teren. Wokół niego panuje architektoniczny chaos, budynki reprezentują zupełnie odmienne style i gabaryty. Doskonale widać to chociażby na zdjęciu z drona, które służy jako fotografia w tle na oficjalnym profilu Urzędu Miasta Ostrów Mazowiecka na Facebooku.

Ostrołęka i Łomża - dwie wieże i bilet w jedną stronę


O ile Ostrów potraktowano z pewną dozą delikatności, sąsiednie miasta nie miały tyle szczęścia. Łomża została bezlitośnie ochrzczona "stolicą prawa jazdy" i rajem wszechobecnej "betonozy". Ostrołękę natomiast podsumowano przez pryzmat mostu rzekomo "skradzionego" z hiszpańskiej Sewilli oraz słynnych "dwóch wież" - rozebranej konstrukcji niedoszłej elektrowni węglowej, która na zawsze stała się w Polsce symbolem spektakularnie zmarnowanych milionów.

Całość materiału Dąbrowskiego, choć podana z sarkazmem i przymrużeniem oka, niesie ze sobą dość gorzką refleksję. Pod przykrywką wulgarnej komedii, autor diagnozuje brak perspektyw dla młodych mieszkańców regionu, dla których ostatecznym i najczęstszym rozwiązaniem staje się zakup biletu w jedną stronę i ucieczka do wielkich metropolii, najczęściej Białegostoku i Warszawy.

Wpadki twórcy


Mimo ogólnego dobrego przygotowania do odcinka, twórca nie ustrzegł się kilku wpadek, które szybko wyłapali uważni widzowie.

Twórca pomylił herb Ostrołęki z herbem powiatu ostrołęckiego. Naśmiewając się z wizerunku orła i plastra miodu, pokusił się o stereotypową insynuację, że Polacy to naród miłujący miód pitny i alkoholicy. Był to jedynie niefortunny wstęp do żartów z Łomży, słynącej w całym kraju ze swojego browaru.

Wśród błędów znalazło się również uderzenie w radnego miasta Pawła Pecurę. Dąbrowski przedstawił go jako osobę, która zakupiła sobie luksusowy jacht ze środków unijnych. Prawda jest jednak zupełnie inna, radny Pecura prowadzi przedsiębiorstwo zajmujące się profesjonalnym doradztwem i pomocą w pozyskiwaniu takich dotacji dla innych. Sprawa nabrała ogólnopolskiego rozgłosu na tle politycznym, gdy w grę weszły fundusze z Krajowego Planu Odbudowy. Temat padł na podatny grunt, ponieważ radny Pecura jest reprezentantem Prawa i Sprawiedliwości, czyli partii, której politycy przez długi czas negatywnie wypowiadali się o funduszach z KPO.

Choć satyra rządzi się swoimi prawami, przerysowania pokazują, że w krzywym zwierciadle YouTube'a łatwo o potknięcia. Nie zmienia to jednak faktu, że najnowszy film zmusza do uśmiechu, a nierzadko i do gorzkiej refleksji nad miejscem, w którym żyjemy.

Całość do obejrzenia poniżej. Uwaga! Wideo zawiera treści niecenzuralne i przeznaczone jest dla widzów pełnoletnich.


Zobacz również

Kameralnie i klimatycznie: Jazz Jatki Festiwal startuje z pierwszą edycją

30 kwietnia 2026, MDK Ostrów Mazowiecka, red. Elżbieta Krajewska

Ruszyła sprzedaż biletów na pierwszą edycję Jazz Jatki Festiwal w Ostrowi Mazowieckiej. Dwa lipcowe wieczory z muzyką na żywo, kameralna atmosfera i starannie dobrany line-up sprawiają, że zainteresowanie wydarzeniem jest duże - a liczba miejsc ograniczona.

Nasi żołnierze rapują o służbie. Utwór w hołdzie dla patriotycznych wartości (wideo)

12 lutego 2026, Kacper Jaworowski

Żołnierze z Ostrołęki, Ostrowi Mazowieckiej i Złocieńca nagrali wspólny utwór "Pąki białych róż". Refren ponadstuletniej pieśni patriotycznej zaśpiewała 6-letnia Zofia Zyśk. Produkcja w ciągu doby wylądowała w czołówce polskiego YouTube'a.

Debiutancki utwór "Na Zawsze". 17-letni Bartek Walczuk stawia pierwsze kroki w muzyce (wideo)

10 października 2024, Kacper Jaworowski

Zaledwie rok temu Bartek Walczuk zaczął interesować się tworzeniem muzyki, a dziś ma na swoim koncie debiutancki utwór pt. "Na Zawsze". Teledysk do piosenki został nagrany w m.in. w Ostrowi Mazowieckiej.

Komentarze

Add comment
Brak komentarzy

Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.

Katalog firm promowane

POLONIKA Usługi edukacyjno-edytorskie

ul. Różańska 5
07-300 Ostrów Mazowiecka

KOREKTA, REDAKCJA, KOREPETYCJE!

Salon meblowy Grupy Forte S.A.

ul. Biała 1
07-300 Ostrów Mazowiecka

Wybierz komfort w swoim stylu

Gabinet Stomatologiczny KOCHDENT

ul. Leśna 16B/21
07-320 Małkinia Górna

Regulamin | Polityka prywatności | Reklama | Kontakt

UWAGA! Ta strona używa plików cookie i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, dostosowywania stron do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz w celach reklamowych i statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że pliki cookie będą zapisywane w pamięci urzadzenia. W każdym momencie można zmienić te ustawienia. Szczegóły w Polityce Prywatności. [Zamknij]