Ostrów Mazowiecka, 10 lipca. Po północy można było odnieść wrażenie, że apokalipsa już się wydarzyła. Nie dlatego, że świat dobiegł końca, lecz dlatego, że po finałowej scenie spektaklu "Apokalipsa" zapadła cisza. Taka, której nie sposób od razu przerwać oklaskami.
To właśnie ten spektakl Teatru Plastycznego Makata zainaugurował Festiwal Teatralny Dionizje 2026 w Ostrowi Mazowieckiej. Reżyser Artur Lis, twórca i dyrektor artystyczny festiwalu, proponuje widzom opowieść daleką od tradycyjnej wizji końca świata. Nie pokazuje katastrofy, która dopiero nadejdzie. Przekonuje, że żyjemy w niej już dziś - w świecie przeładowanym informacjami, obrazami i emocjami, które z dnia na dzień tracą swoją siłę oddziaływania.
Spektakl rozpoczyna się od lawiny medialnych komunikatów. Nagłówki, głosy i obrazy przywołują pandemię, wojnę w Ukrainie, konflikt w Palestynie i kolejne dramatyczne wydarzenia. Wszystko dzieje się jednocześnie, bez chwili na oddech czy refleksję. Widz nie pozostaje zewnętrznym obserwatorem - staje się częścią tego informacyjnego szumu, który od dawna towarzyszy codzienności.
Na scenie pojawiają się monumentalne lalki i maski tworzące tajemnicze, pełne symboliki postacie. Cztery spokojne, milczące figury spoglądają na wydarzenia z dystansu. Ich znaczenie pozostaje otwarte - mogą być opiekunami, świadkami lub jeźdźcami apokalipsy. Reżyser nie narzuca interpretacji, pozostawiając przestrzeń dla wyobraźni odbiorcy.
Dużą rolę odgrywa ruch sceniczny przygotowany przez Magdalenę Kawecką. Aktorzy poruszają się z precyzją i napięciem, budując obraz ludzi świadomych nieuchronności zmian, którzy mimo wszystko nie przestają działać i tańczyć.
Istotnym elementem przedstawienia jest również jego warstwa wizualna i techniczna. Muzyka wykonywana na żywo, hologramy, projekcje wideo oraz instalacje tworzą spójną całość, wzmacniając przekaz spektaklu. Efekty nie dominują nad opowieścią, lecz stają się jej integralną częścią, podkreślając historię o władzy, społeczeństwie i człowieku uwikłanym we współczesny świat.
Finał nie przynosi łatwego ukojenia ani jednoznacznych odpowiedzi. Pozostawia widzów z pytaniem o przyszłość i o to, czy możliwe jest rozpoczęcie nowego etapu, czy też pozostaniemy biernymi uczestnikami własnego upadku. "Apokalipsa" nie próbuje pocieszać. Jej siłą jest prowokowanie do refleksji i wytrącanie z poczucia komfortu.
Festiwal Teatralny Dionizje 2026 organizują Miejski Dom Kultury w Ostrowi Mazowieckiej, Teatr Plastyczny Makata oraz Miejski i Gminny Ośrodek Kultury w Łochowie. Wydarzenie odbywa się przy wsparciu Samorządu Województwa Mazowieckiego oraz Zakładu Gospodarki Komunalnej w Ostrowi Mazowieckiej. Patronat honorowy nad festiwalem objął Burmistrz Miasta Ostrów Mazowiecka Hubert Betlejewski.
Festiwal potrwa do 18 lipca. Kolejne spektakle zaplanowano na 11 i 12 lipca w Ostrowi Mazowieckiej, a finałowe wydarzenia odbędą się 18 lipca w Łochowie.
Teatr zamiast pocieszenia. "Apokalipsa" otworzyła Dionizje 2026 (10.07.2026)
Ilość zdjęć w albumie: 20







Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.