Tu wszystko się zaczęło... 125 lat temu w Zuzeli urodził się bł. Stefan Wyszyński
3 sierpnia 1901 roku, tuż przed świtem, w Zuzeli, w rodzinie miejscowego organisty, przyszedł na świat chłopiec. Kilkanaście godzin później, o godz. 16, w parafialnej świątyni, nieopodal rodzinnej organistówki, przyjął Chrzest Święty i otrzymał imię Stefan.
Po latach, wspominając dzień swoich narodzin, bł. Stefan Wyszyński mówił: "Urodziłem się w moim domu rodzinnym pod obrazem Matki Bożej Częstochowskiej i to w sobotę, żeby we wszystkich planach Bożych był ład i porządek".
Dziś, 125 lat później, słowa te nabierają szczególnego znaczenia. Zuzela pozostaje miejscem, które nie tylko zachowuje pamięć o swoim niezwykłym Rodaku, ale przede wszystkim przypomina o początkach jego drogi - tej rodzinnej, kapłańskiej i duchowej.
Zuzela - królestwo dzieciństwa
Dla późniejszego Prymasa Tysiąclecia Zuzela była czymś więcej niż tylko miejscem urodzenia. Była domem jego dzieciństwa, przestrzenią pierwszych doświadczeń, wspomnień i spotkań, które na zawsze pozostały w jego pamięci.
Pięknie opisał to ks. Robert Czarnowski, kapłan pochodzący z parafii Zuzela, w książce "U kolebki życia Prymasa Tysiąclecia", wydanej w 100. rocznicę urodzin bł. Stefana Wyszyńskiego:
"Ta mała nadbużańska wioska, była dla Prymasa Tysiąclecia miejscem szczególnym, niezapomnianym królestwem dzieciństwa. To tu biegał po piaszczystych ścieżkach i leśnych polanach. Często wdrapywał się przez próg do pachnącej kuchni, by zobaczyć ten serdeczny uśmiech swojej mamy, krzątającej się wśród codziennych zajęć, a potem z zaciekawieniem przyglądał się ojcu, który godzinami siedział pochylony nad dokumentami parafialnymi."
W tych prostych obrazach - domu, mamy, ojca, parafialnych dokumentów, ścieżek i polan - odnajdujemy świat, w którym kształtowała się osobowość przyszłego Prymasa. Zuzela była pierwszą szkołą życia, wiary, rodziny i odpowiedzialności.
W cieniu parafialnej świątyni
Nieopodal rodzinnego domu znajdowała się świątynia, w której mały Stefan został ochrzczony. To właśnie tutaj rozpoczęła się jego droga wiary, która z czasem miała prowadzić go przez kapłaństwo, biskupstwo i posługę Prymasa Polski.
Dzisiaj parafia pw. Przemienienia Pańskiego w Zuzeli jest szczególnym miejscem pamięci o bł. Stefanie Wyszyńskim. Przy Sanktuarium można niemal dotknąć historii - tej wielkiej, ale także tej najbardziej osobistej, związanej z dzieciństwem przyszłego Prymasa.
Bo zanim był Prymasem Tysiąclecia, zanim stał się pasterzem Kościoła w Polsce i symbolem niezłomnej wiary, był po prostu małym chłopcem z Zuzeli - synem Stanisława i Julianny, który dorastał w cieniu rodzinnego domu i parafialnej świątyni.
125. urodziny
Dziś, w 125. rocznicę jego urodzin, Zuzela znów spogląda na swojego niezwykłego Rodaka.
Przy Sanktuarium pięknie kwitną hortensje. Ich kwiaty zdają się być naturalnym hołdem złożonym temu, który właśnie tutaj rozpoczął swoją ziemską drogę. Wśród zieleni i kwiatów szczególnie mocno wybrzmiewa świadomość, że miejsca związane z bł. Stefanem Wyszyńskim nie są jedynie kartami historii. One wciąż żyją - pamięcią, modlitwą i obecnością kolejnych pokoleń pielgrzymów.
Zuzela pamięta.
Pamięta chłopca, który przyszedł na świat 3 sierpnia 1901 roku. Pamięta jego rodzinny dom, matkę i ojca, pierwsze kroki i dziecięce ścieżki. Pamięta dzień Chrztu Świętego i kościół, w którym rozpoczęła się jego droga wiary.
I przypomina nam, że wielkie historie często mają bardzo mały początek.
Tu wszystko się zaczęło.
W małej nadbużańskiej Zuzeli, w domu organisty, pod obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Tu rozpoczęła się droga człowieka, którego życie miało stać się darem dla Kościoła i Ojczyzny.

Autor: Parafia pw. Przemienienia Pańskiego w Zuzeli



Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.