Rolnictwo jako sprawa całej Polski i fundament bezpieczeństwa
Wydarzenie otworzyło przemówienie wygłoszone przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Polityk rozpoczął swoje wystąpienie od bezpośredniego odniesienia do tematyki rolniczej oraz do organizacyjnego wymiaru wydarzenia. - Panowie premierzy, aż czterech - no nawet pięciu - ze mną, to naprawdę pokazuje jak bardzo ważne dla nas jest rolnictwo, jak bardzo ważna jest dla nas wieś (...) rolnictwo jest ważne dla całej Polski, niezależnie od poglądów politycznych poszczególnych obywateli - rozpoczął Kaczyński.
Kaczyński jednoznacznie powiązał rolnictwo z bezpieczeństwem państwa w wymiarze strategicznym. - Była tutaj już mowa o bezpieczeństwie. Tak, rzeczywiście to jest jeden z elementów bezpieczeństwa państwa w każdych czasach, ale w tak niebezpiecznych, tak zaskakujących chwilami jak te, które mamy dzisiaj, to jest już szczególnie ważne. Jest szczególnie ważne, także jeszcze w pełnych kontekstach, o których tutaj jeszcze wspomnę. A więc bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo żywnościowe, ale to jest coś znacznie więcej. Oczywiście wszyscy musimy jeść, ale pamiętajmy, że żeby było co jeść, to duża grupa - kiedyś bardzo duża grupa, bardzo duża część społeczeństwa, a dzisiaj znacznie mniejsza - musi na to ciężko pracować - mówił prezes PiS.
Rolnicy silną grupą społeczną
W wystąpieniu mocno wybrzmiała refleksja nad społeczną pozycją rolników oraz ich rolą w strukturze narodowej. - To jest bardzo ważna, bardzo silna grupa społeczna. Często może nawet nie zdająca sobie do końca sprawy ze swojej siły, a powinna sobie z niej zdawać sprawę i powinna z niej korzystać, szczególnie teraz, kiedy te interesy są tak bardzo zagrożone - akcentował Kaczyński.
Wprost wskazał, że los wsi jest losem całego narodu - Ale jeśli to jest los niemałej części Polaków, to też jest to los całego społeczeństwa. To jest część losu naszego narodu. To jest część narodu, po prostu.
Jarosław Kaczyński poświęcił znaczną część wystąpienia zagadnieniu równości obywateli i konstytucyjnych obowiązków państwa wobec wsi. - Część narodu, która ma swoje prawa takie same jak inni. Czyli ma prawo do takiego życia, jakie jest zapewnione tym, którzy rolnicy się nie zajmują i mieszkają w miastach, szczególnie tych większych i tych największych.
Polityk zaznaczał, że aby polskie rolnictwo było jak najlepsze, należy wyrównywać szanse. - Doprowadzenie do tego, by Polska wieś żyła na dokładnie takim samym poziomie, jak polskie miasta i to mówię tutaj, tak jak Warszawa, Kraków czy Gdańsk, żeby miała taki sam luksus życia, dostęp do kultury, oczywiście dostęp do świata - on jest niesłychanie wręcz ważny - to jest cel państwa demokratycznego - zaznaczał.
- My chcemy, mówię tu o Prawie i Sprawiedliwości, by Polska rzeczywiście stała się państwem do końca demokratycznym, by konstytucja - skąd inąd warto by ją zmienić, ale dzisiaj obowiązuje ta, która jest - była realizowana, by zasada równości obywateli nie była fikcją, nie była hasłem - podkreślał Jarosław Kaczyński.
Krytyka wcześniejszych koncepcji rozwoju
Prezes PiS ostro skrytykował wcześniejsze modele rozwoju społeczno-gospodarczego. - Ta nierówność nie tylko była faktem, ale była faktem, jeżeli chodzi o wówczas rządzących, tych, którzy oddawali nam władzę zaakceptowanym, ujętym nawet w pewną koncepcję rozwoju polaryzacyjno-dyfuzyjnego albo dyfuzyjno-polaryzacyjnego. Uczona bardzo nazwa, ale sprowadza się do tego, że najpierw się mają rozwinąć wielkie ośrodki, a później stamtąd, na zasadzie dyfuzji (...) ma to się rozszerzyć na inne - tłumaczył Kaczyński.
- Tylko rzecz w tym, że ja nie znam kraju i chyba nikt tutaj nie zna kraju, gdzie by się to udało, bo są takie miejsca w Europie także wśród państw rozwiniętych, gdzie rzeczywiście miasta są zamożne, szczególnie niektóre miasta, prowincja dużo biedniejsza, tylko jakaś ta różnica się nie zmniejsza. To jest po prostu błędna koncepcja, to jest opis, próba racjonalizacji, uzasadnienia czegoś, co jest głęboko niesprawiedliwe - mówił, wskazując na nieskuteczność tej koncepcji.
Jarosław Kaczyński podsumował ją jednoznacznie. - To jest po prostu błędna koncepcja, to jest opis, próba racjonalizacji, uzasadnienia czegoś, co jest głęboko niesprawiedliwe. Bardzo głęboko niesprawiedliwe, szkodliwe społecznie i niszczy to, co jest podstawą istnienia narodu, bo podstawą istnienia narodu jest istnienie wspólnoty, a wspólnota musi być czymś realnym. Naprawdę realnym - zaznaczał polityk.
"Uczyniliśmy wiele"
Jarosław Kaczyński przedstawił długą listę konkretnych decyzji podjętych przez rządy PiS. - Możecie państwo zadać pytanie, które nam często zadają. No dobrze, rządziliście 8 lat - ja nawet powiem więcej, myśmy rządzili 10 lat, tylko z przerwą. I mam nadzieję, że będziemy jeszcze nie jedno dziesięciolecie rządzili. Tylko dlaczego żeście tego do końca nie zrobili? Otóż mogę powiedzieć tak - zrobiliśmy pod tym względem bardzo dużo - rozpoczął.
Polityk zaczął wymienianie decycji od emerytur. - Przywróciliśmy emerytury wieku, takim jakie były przedtem, tzn. panie nie musiały pracować do 67 roku życia, wróciło 55, czyli w tym wypadku 12 lat. Mężczyźni to wiadomo 65 lat - rozpoczął.
Podkreślił znaczenie ochrony własności ziemi. - Nie ma już obowiązku oddawania ziemi, kiedy chce się przejść na emeryturę, czyli rolnik nie musi oddawać swojej własności, swojego dorobku życiowego, w momencie, kiedy już nie jest w stanie pracować i musi na tą emeryturę przejść, albo nawet z jakichś innych względów na tą emeryturę przechodzi. To jest naprawdę ważne. Zabezpieczyliśmy Polską ziemię w sposób systemowy - wymieniał.
Odwołał się także do zmian w systemie emerytur rolniczych. - Uczyniliśmy wiele, by przynajmniej zbliżyć do siebie emerytury, emerytury rolnicze i te emerytury ZUS-owskie.
Inwestycje, interwencje i programy społeczne
W kolejnej części wystąpienia pojawiły się kwestie finansowe i inwestycyjne - Wszystko jedno, czy to chodziło o zboże, czy to chodziło o skutki suszy, czy to chodziło o jakiś wielki, można powiedzieć, nadurodzaj, jeżeli chodzi o owoce miękkie albo jakieś inne, jabłka na przykład. To, szanowni państwo, za każdym razem była interwencja i to liczona w setkach milionów złotych co najmniej.
Kaczyński mówił także o programach infrastrukturalnych. - Popłynęły pieniądze i to była największa suma. Przynajmniej 10 miliardów, jeśli nie więcej, jeśli nawet nie 15 miliardów złotych. Czyli krótko mówiąc, naprawdę czyniliśmy wszystko, co można. Ale do tego był jeszcze Polski Ład, plan budowy dróg, plan dla gmin po PGR-owskich (...) 20.000 km dróg lokalnych zostało w ten sposób co najmniej naprawione albo zbudowane - wymieniał.
Polityk zwrócił również uwagę na znaczenie programów społecznych. - Przecież program 500 plus poszedł w większości na wieś. To były początki naszych rządów i to był od razu taki duży zastrzyk pieniędzy dla polskiej wsi, która przecież zawsze cierpiała - szczególnie po '89 roku - na straszny brak gotówki. Pierwsza pomoc to było po wejściu do Unii Europejskiej, ale druga duża pomoc to byliśmy my i nasze decyzje - mówił Kaczyński.
Krytyka Koalicji Obywatelskiej
W przemówieniu inauguracyjnym pojawił się również wyraźny wątek krytyczny skierowany pod adresem obecnych i wcześniejszych środowisk władzy, utożsamianych przez Jarosława Kaczyńskiego z Koalicją Obywatelską. Polityk zaznaczył, że obecna władza, nazywa się demokratyczną, a jego zdaniem jest tak samo demokratyczna jak ta, która zdobywała władzę po 1945 roku. Opinia została pogłębiona poprzez bezpośrednie odniesienie do historycznych analogii i podważenie wiarygodności deklaracji demokratycznych przeciwników politycznych. - Oni się też nazywali obozem demokratycznym. Jakim naprawdę byli, nikomu tutaj nie trzeba tłumaczyć.
W dalszej części wystąpienia Jarosław Kaczyński odniósł się do odpowiedzialności rządów związanych z Koalicją Obywatelską za utrwalanie nierówności między miastem a wsią. - To był właśnie ten program, że może wieś, może małe miasta, to się kiedyś rozwiną. Kiedyś, może za 50 lat, może za 100, a może za 200. Otóż pamiętajcie państwo, że myśmy właśnie to zmienili i to czynem, a nie słowem. I my do tego wrócimy - podkreślał.
Prezes PiS wskazał również na aktualną narrację krytyczną wobec jego ugrupowania. - Więc ci, którzy dzisiaj nas nieustannie atakują w sposób niekiedy nawet obelżywy, nie tylko nie mają racji, ale po prostu nazywają czarne białym, a białe czarnym.
Zakończenie i przesłanie polityczne
Przemówienie zakończyło się jednoznacznym przesłaniem. - Sprawiedliwość jest partią narodu polskiego. Jest partią normalnej Polski. (...) Ta normalna Polska to po prostu Prawo i Sprawiedliwość - mówił Kaczyński.
Na koniec prezes PiS skierował apel do zgromadzonych. - Chciałbym życzyć wszystkim paniom i panom, rolnikom, którzy byli łaskawi się tutaj zgromadzili, żeby po prostu mogli uczestniczyć w tym wielkim procesie przemiany, która się zaczęła, ale jeszcze trzeba dużo zrobić, żeby została skończona.
Więcej na temat spotkania już wkrótce na naszym portalu.







Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.