Miejsce naznaczone historią
Nie bez przyczyny centralnym punktem uroczystości stał się pomnik powstańców styczniowych w Kaczkowie Starym. Właśnie tutaj, 14 marca 1863, patrol powstańczy stoczył krwawą potyczkę z oddziałem Kozaków. Wśród walczących znalazł się Ludomir Benedyktowicz, młody uczeń Zakładu Praktyk Leśnych w Feliksowie, żołnierz oddziału "Strzelców Celnych" dowodzonego przez Władysława Wilkoszewskiego, posługującego się pseudonimem "Wiron".
Losy Benedyktowicza to jedna z najbardziej poruszających historii związanych z powstaniem styczniowym na tej ziemi. W starciu z Kozakami został ciężko ranny. Obrażenia były tak poważne, że lekarze zmuszeni byli amputować mu prawą dłoń oraz całą lewą rękę. Pomimo ogromnej utraty krwi młody powstaniec przeżył. Wywieziony poza granice Królestwa Polskiego, powrócił do zdrowia. Kalectwo przekreśliło jego plany zostania leśnikiem, ale nie złamało ducha - Benedyktowicz zrealizował swoje młodzieńcze marzenia i został malarzem. Jego historia stanowi wymowny symbol niezłomności i determinacji powstańców styczniowych.
Modlitwa, kwiaty i dźwięk trąbki
Uroczystość przy pomniku rozpoczęła się od wspólnej modlitwy za poległych powstańców, którą poprowadził ks. prałat Jarosław Hrynaszkiewicz, proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Apostoła w Broku. Następnie mieszkańcy oraz oficjalne delegacje zapalili znicze i złożyli biało-czerwone wiązanki kwiatów, oddając hołd bohaterom zrywu niepodległościowego.
Wartę honorową przy pomniku pełnił poczet sztandarowy Szkoły Podstawowej im. marsz. Józefa Piłsudskiego w Broku.
Wzruszającym momentem było zakończenie tej części obchodów. Druh Ochotniczej Straży Pożarnej w Broku Grzegorz Olkowski odegrał na trąbce utwór "Śpij, kolego", którego melancholijne dźwięki rozległy się nad miejscem dawnej bitwy, oddając ostatni hołd poległym.
Oficjalne wystąpienia z lekcją historii
Druga część uroczystości przeniosła się do świetlicy wiejskiej w Kaczkowie Starym. Zebranych powitał burmistrz gminy Brok Sebastian Oczkowski. Następnie głos zabrała posłanka na Sejm RP Maria Koc, która w swoim przemówieniu odniosła się do historii zbrojnej walki o odzyskanie niepodległości spod rosyjskiego zaborcy. Parlamentarzystka przypomniała o skali powstańczego zrywu. W czasie powstania styczniowego stoczono ponad 1.200 bitew i potyczek, w których udział wzięło od 100 do 150 tys. powstańców.
Zwieńczeniem obchodów była prelekcja Andrzeja Mierzwińskiego - pasjonata i znawcy historii regionu - który przedstawił szczegółowy rys historyczny powstania styczniowego na ziemi brokowskiej oraz sylwetki osób z nim związanych. Wykład wzbogacony został o pokaz historycznych mundurów i broni z epoki, co pozwoliło zebranym niemal namacalnie przenieść się w czasy powstańczego zrywu.
W uroczystościach wzięło udział szerokie grono przedstawicieli władz samorządowych i instytucji. Obok posłanki Marii Koc oraz burmistrza Sebastiana Oczkowskiego obecni byli m. in. przewodniczący Rady Gminy w Broku Piotr Radziszewski, sekretarz gminy Anna Dawidczyk, skarbnik gminy Katarzyna Łupińska oraz radna powiatowa i dyrektorka Biblioteki Publicznej w Broku Ewa Młynarczuk. Sferę oświaty reprezentowały delegacja Zespołu Publicznych Placówek Oświatowych w Broku pod przewodnictwem dyrektorki Anny Izabeli Pieńkos oraz dyrektor Zespołu Szkół nr 2 w Ostrowi Mazowieckiej Bogusław Konrad. Przybyli również przedstawiciele Nadleśnictwa Ostrów Mazowiecka z nadleśniczym Waldemarem Wańczykiem na czele oraz delegacja Mazowiecko-Podlaskiego Bractwa Kurkowego w Broku.
Uroczyste obchody 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego w gminie Brok (06.02.2026)
Ilość zdjęć w albumie: 68







Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.