Rzeczywiście, Unia potwierdziła swoją klasę na boisku, nie pozostawiając Andrzejewianom złudzeń. Ciechanowiecka drużyna dominowała przez większość spotkania, prezentując jakość, doświadczenie i przede wszystkim bezlitosną skuteczność w wykańczaniu akcji. Ostatecznie gospodarze rozbili GKS Andrzejewo aż 8:2, zadając dotkliwą porażkę. GKS, grający w ustawieniu awaryjnym, szczególnie na pozycji bramkarza, nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki, choć honoru drużyny bronili Sebastian Kapusta i Mateusz Janiszewski, którzy zdobyli po bramce.
Wynik z pewnością boli, jednak w klubie z Andrzejewa nikt nie zamierza robić z tej porażki dramatu. Sparingi służą właśnie temu, by diagnozować słabe punkty, a taki mecz daje trenerowi i zawodnikom znacznie więcej materiału analitycznego niż wygrana odniesiona bez wysiłku.
Przed startem ligi jasno widać, nad czym trzeba intensywnie popracować. Spotkanie w Ciechanowcu powinno zadziałać jak mocny sygnał ostrzegawczy. Nieprzyjemny, ale być może właśnie dlatego wartościowy.
Unia 1976 Ciechanowiec 8:2 GKS Andrzejewo




Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.