Spotkanie ułożyło się po myśli gospodarzy niemal natychmiast po pierwszym gwizdku. Już w 3. minucie Sebastian Wagner wykorzystał nieporozumienie w defensywie gości i otworzył wynik meczu. Zaledwie siedem minut później stadion w Strzegowie znów oszalał z radości, choć tym razem przy wydatnej pomocy "Żółto-zielonych". Igor Zadrożny, naciskany przez ofensywę GKS-u, niefortunnie wycofał piłkę do własnego bramkarza, pakując ją do siatki i fundując swojej drużynie samobójcze trafienie.
Mecz był niezwykle zacięty i obfitował w ostre starcia. Sędzia miał pełne ręce roboty, pokazując łącznie osiem żółtych kartek. Po stronie gości upomniani zostali m. in. De La Cruz, Kordyszewski i Zadrożny, co tylko potęgowało nerwowość w szeregach Ostrovii.
Po zmianie stron GKS Strzegowo kontynuował ofensywę, nie dając piłkarzom Marcina Truszkowskiego odetchnąć. W 58. minucie na 3:0 podwyższył Mateo Suarez, a dziesięć minut później czwarty cios zadał Bartosz Sowiński. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się czterobramkowym prowadzeniem, w doliczonym czasie gry kibice zobaczyli jeszcze dwa gole. Najpierw w 91. minucie Nikodem Sznajder ustalił wynik gospodarzy na 5:0, a chwilę później honorowe trafienie dla Ostrovii zdobył Gabriel Kordyszewski, ustalając końcowy rezultat na 5:1.
Gospodarze zdominowali rywala, wykorzystując każdy błąd w obronie i bezlitośnie punktując ekipę z Ostrowi Mazowieckiej. Nie tak miało wyglądać pierwsze oficjalne spotkanie z Marcinem Truszkowskim u steru. Szansa na odkucie się już w niedzielę, 22 marca 2026, gdy o godz. 14:00 Ostrovia przyjmie u siebie Wkrę Bieżuń.
GKS Strzegowo 5:1 Ostrovia Ostrów Mazowiecka
S. Wagner 3', I. Zadrożny 10' (s), M. Suarez 58', B. Sowiński 68', N. Sznajder 90+1' - G. Kordyszewski 90+3'





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.