Rzeczywistość okazała się jednak brutalna dla Ostrowian. Wilki od samego początku narzuciły intensywne tempo i własny styl gry, nie pozwalając rywalom na złapanie rytmu. Szczelna obrona i skuteczne wykończenie akcji sprawiły, że przewaga gospodarzy rosła z każdą minutą. Komfort prowadzenia był na tyle duży, iż sztab szkoleniowy Wilków mógł pozwolić sobie na szeroką rotację - w każdej z czterech kwart na parkiecie pojawili się wszyscy zawodnicy drużyny z Radzymina. Każdy koszykarz miał okazję pokazać się kibicom i wnieść swój wkład w zwycięstwo.
Absolutnym liderem Wilków był Mariusz Popiół, który zakończył mecz z imponującym dorobkiem 30 punktów. Świetnie wspierał go Iwan Waranycia, dokładając 21 oczek. Obaj poprowadzili zespół do tryumfu, prezentując się zarówno w ataku, jak i w obronie.
Po stronie Sokoła tradycyjnie najjaśniejszymi postaciami byli Michał Radomski oraz Jakub Helcbergiel, którzy walczyli do końca, choć tego dnia ich wysiłek nie wystarczył, by nawiązać wyrównaną walkę.
Przed Sokołem Ostrów Mazowiecka przedostatni mecz sezonu, gdy na własnym parkiecie podejmie Mexum Grójec. W pierwszym spotkaniu tych drużyn to ekipa z Grójca okazała się lepsza, zwyciężając różnicą 11 punktów. Czy Sokół zdoła się zrewanżować? Odpowiedź poznamy już w niedzielę, 22 marca 2026 o godz. 17:00.
Wilki Radzymin 95:66 Sokół Ostrów Mazowiecka
(30:14) (17:16) (29:15) (19:21)




Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.