Pierwsze minuty spotkania to prawdziwy zimny prysznic dla gospodarzy. Przyjezdni od początku narzucili mordercze tempo i znakomitą skuteczność, wygrywając pierwszą kwartę aż 14:34. Ta różnica punktowa okazała się nie do odrobienia, mimo że w kolejnych trzech odsłonach mecz był już znacznie bardziej wyrównany.
W drugiej i trzeciej kwarcie Ostrowianie przegrywali tylko jednym "oczkiem" (21:22 i 21:22), a w ostatniej części gry wynik był równie bliski (23:26). Niestety, 20-punktowa strata po dziesięciu minutach gry przesądziła o losach całego spotkania.
Najjaśniejszą postacią w szeregach Sokoła był Michał Radomski, który rzucił 33 punkty i do końca walczył o honor drużyny. Wspierał go duet Jakub Helcbergiel i Bartłomiej Szymański (po 11 punktów).
W ekipie Probasketu punktowało aż czterech zawodników w granicach 13-15 punktów: Damian Krasiński i Jakub Parol (po 15), Theodore Igiehon (14) oraz Franciszek Prusiński (13). Taka równowaga i głębia składu pozwoliła gościom do końca kontrolować przebieg meczu.
Sokół już za tydzień będzie miał szansę na rehabilitację przed własną publicznością. W sobotę, 7 marca 2026 o godz. 12:00, rywalem "Sokołów" będzie drużyna Batory Białystok.
Sokół Ostrów Mazowiecka 79:104 Probasket MOSiR Mińsk Mazowiecki
(14:34) (21:22) (21:22) (23:26)




Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.