Skala wydarzenia robiła wrażenie. Na matach i w ringu zaprezentowało się około 480 zawodników z 120 drużyn z całego kraju. Wśród nich znaleźli się zarówno ambitni debiutanci stawiający pierwsze kroki na krajowej arenie, jak i doświadczeni reprezentanci Polski, w tym medaliści mistrzostw Europy i świata. Stawka rywalizacji była wysoka, bo oprócz tytułów mistrzów Polski na szali leżały powołania do kadry narodowej.
Głównym organizatorem mistrzostw był Polski Związek Kickboxingu, który współpracował z Polską Fundacją Kickboxingu "Serce do Walki" oraz mysłowickim MOSiR-em. Wydarzenie zostało objęte honorowym patronatem prezydenta miasta Mysłowice Dariusza Wójtowicza.
Zawody rozłożone na trzy dni miały niezwykle intensywny przebieg. Już w piątek wieczorem, po zakończeniu procedur rejestracji, ważenia i losowania drabinek turniejowych, rozpoczęły się walki eliminacyjne w najbardziej obsadzonych kategoriach wagowych. Sobota przyniosła kontynuację eliminacji oraz rundy ćwierćfinałowe, a kulminacja nastąpiła w niedzielę, gdy rozegrano półfinały i finały, wyłaniając nowych mistrzów Polski.
Wśród startujących drużyn nie zabrakło Maja Kickboxing Team z Ostrowi Mazowieckiej, który wystawił pięcioosobową ekipę. Choć plany były ambitniejsze, klub wrócił z jednym brązowym medalem, który wywalczył Filip Wilczyński.
Pozostali zawodnicy klubu również dzielnie walczyli, choć ich przygoda z turniejem zakończyła się na wcześniejszych etapach. Przemysław Szczuczyński i Daniel Krupiński dotarli do ćwierćfinałów, natomiast Anna Nurkiewicz i Jakub Tyszka odpadli w 1/8 finału.
- Mieliśmy apetyt na więcej i był na więcej potencjał, ale niestety nie zawsze wszystko idzie tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Turnieje rządzą się swoimi prawami - przyznali przedstawiciele klubu.
Mimo mieszanych uczuć po mysłowickich mistrzostwach zawodnicy nie zamierzają się poddawać. Już za miesiąc czeka ich kolejne wyzwanie - mistrzostwa Polski w formule low kick, które będą kolejną okazją do walki o medale.







Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.