Wiadomość o jego śmierci szybko obiegła nie tylko parafię w Prostyni, ale i wszystkie miejsca, w których przez ponad sześć dekad stawiał kolejne kroki swojej kapłańskiej drogi - od niewielkich wiosek Podlasia, przez sale sądów biskupich, po aule seminaryjne i salony kurialne. Dla jednych był proboszczem, który ochrzcił ich dzieci i pobłogosławił małżeństwa, dla innych sędzią i prawnikiem kościelnym rozstrzygającym najtrudniejsze sprawy sumienia, dla jeszcze innych cichym spowiednikiem i duchowym przewodnikiem, który potrafił słuchać i doradzać bez osądzania. Każdy jednak, kto spotkał go na swojej drodze, zapamiętał to samo: spokój, życzliwość i niezachwiane oddanie powołaniu.
Podlaskie korzenie
Ks. Krzysztof Maksimiuk urodził się 25 września 1937 w Sytkach, niewielkiej miejscowości na Podlasiu, w której rytm życia wyznaczały pory roku, ciężka praca na roli i niedzielna msza święta w kościele parafialnym.
Pierwszą edukację rozpoczął w szkole podstawowej w rodzinnych Sytkach, by następnie kontynuować naukę w Drohiczynie. To tam, w murach drohiczyńskiego liceum ogólnokształcącego, a później również w Siemiatyczach, młody Maksimiuk dojrzewał intelektualnie i duchowo, zbliżając się coraz bardziej do decyzji, która miała określić całe jego dalsze życie.
Rok 1955 okazał się przełomowy. Osiemnastoletni wówczas Maksimiuk przekroczył progi Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie, rozpoczynając sześcioletnią formację do kapłaństwa. Święcenia diakonatu przyjął 25 września 1960 w Siedlcach, a niespełna rok później, 25 czerwca 1961, z rąk ks. biskupa Mariana Jankowskiego otrzymał w Drohiczynie święcenia kapłańskie. Swoją drogę duszpasterską rozpoczął jako wikariusz w parafiach: Topczewo, Perlejewo, Brańsk i Ciechanowiec, gdzie uczył się codziennej pracy z wiernymi.
Budowniczy wspólnoty
Rola ks. Maksimiuka w diecezji drohiczyńskiej wykraczała daleko poza ramy jednej parafii czy sądu biskupiego. Władze diecezjalne wielokrotnie powierzały mu funkcje wymagające szczególnego zaufania i kompetencji. Po latach pracy wikariuszowskiej ks. Maksimiuk obejmował stanowiska proboszcza. Kierował kolejno wspólnotami w Kłopotach Stanisławach, Miłkowicach Maćkach oraz Ostrożanach. Najdłużej, bo w latach 1998-2012, związany był z parafią w Prostyni.
Krzysztof Maksimiuk we wszystkich wspólnotach starał się łączyć troskę o duchowy rozwój parafian z dbałością o materialną substancję parafii. Remontował kościoły, porządkował cmentarze, organizował pielgrzymki i rekolekcje. Ale przede wszystkim był obecny w codziennym życiu swoich parafian, dostępny, gotowy do rozmowy i pomocy.
Szczególne miejsce w jego biografii zajęła parafia pw. Trójcy Przenajświętszej w Prostyni, w której spędził czternaście lat, od 1998 do 2012 roku. To tam duszpasterz mógł w pełni realizować wizję kapłaństwa, którą kształtował przez niemal cztery dekady wcześniejszej posługi. Dzięki staraniom ks. Maksymiuka tamtejsze sanktuarium zostało podniesione do godności bazyliki mniejszej, w dniu 3 czerwca 2012. Parafianie w Prostyni wspominają go jako człowieka pogodnego, ciepłego i zaangażowanego. Jako kapłana, który nie zamykał się w plebanii, ale wychodził do ludzi, interesował się ich radościami i troskami, a w chwilach trudnych potrafił dodać otuchy i wskazać nadzieję.
Aktywna emerytura i zasłużone honory
Za wszechstronną służbę Kościołowi ks. kan. Krzysztof Maksimiuk został uhonorowany licznymi odznaczeniami, w tym medalem archidiecezji warszawskiej, srebrnym Medalem Zasługi Diecezji Drohiczyńskiej oraz Krzyżem Papieskim Diecezji Drohiczyńskiej. Włączono go również w poczet kanoników - początkowo honorowych, a z czasem gremialnych - Kolegiackiej Kapituły Węgrowskiej.
W 2012 roku przeszedł na emeryturę, jednak nie zrezygnował z kapłańskiej aktywności. Pozostał w Prostyni, gdzie do ostatnich lat wspierał swoich następców w posłudze, służąc mieszkańcom radą, modlitwą i sakramentem pokuty. Jego 65-letnie kapłaństwo było wzorem cichej i wytrwałej służby, która na zawsze pozostanie w sercach tych, którzy mieli zaszczyt go poznać.





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.