Biebrza to miejsce niezwykłe, pełne ciszy, unikalnego światła i ulotnych momentów, które w codziennym biegu zazwyczaj umykają naszej uwadze. Właśnie tę subtelność natury postanowiło uchwycić dwóch pasjonatów fotografii, dla których aparat stał się narzędziem do opowiadania o pięknie otaczającego nas świata. Ich wspólna wystawa to zaproszenie do uważnego patrzenia na przyrodę.
Dla Mariusza Kuleszy, rodowitego Ostrowianina (ur. 1975), fotografia to - jak sam przyznaje - pierwsza i największa miłość. Swoją przygodę z obrazem zaczynał jako samouk jeszcze w szkole podstawowej, zmagając się z radzieckimi aparatami FED 5 i Zenit ET. Fotografia analogowa dała mu solidne podstawy kompozycji i techniki, z których korzysta do dziś, mając na swoim koncie już kilkanaście wystaw, w tym dziewięć indywidualnych.
Jego obiektyw często skupia się na krajobrazach i ptakach, ale szczególnym uczuciem darzy mikroświat owadów. Uwieczniając motyle, pszczoły czy trzmiele, nie tylko zachwyca się ich pięknem, ale też przypomina o ich kluczowej roli, bo bez zapylaczy ludzkość przetrwałaby zaledwie kilka lat.
Drugi z twórców, Mariusz Zawiślak (ur. 1970), pochodzi z Zamojszczyzny. Z wykształcenia plastyk, absolwent Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, w fotografii odnalazł naturalną kontynuację malarstwa. Zafascynowała go szybkość rejestrowania obrazu w porównaniu do żmudnego procesu malarskiego oraz element niespodzianki towarzyszący oczekiwaniu na efekt końcowy.
Dla Zawiślaka wyprawy z aparatem to przede wszystkim odskocznia od codzienności i wielogodzinnej pracy za biurkiem. W swoich pracach stara się chwytać momenty: mgły, wschody i zachody słońca, architekturę opuszczonych dworów, a przede wszystkim życie ptaków w różnych porach dnia i roku. Choć na plenery wyjeżdża obładowany sprzętem do tego stopnia, że w samochodzie brakuje miejsca, uważa iż dla dobrego ujęcia warto poświęcić wygodę.
Prace obu autorów doskonale się uzupełniają. Kulesza i Zawiślak z ogromnym szacunkiem i uważnością podchodzą do fotografowanych obiektów, tworząc spójną i poruszającą opowieść o polskiej naturze. Z tysięcy wykonanych podczas plenerów kadrów, wyselekcjonowali te najlepsze, by podzielić się nimi z publicznością.
- W imieniu swoim i mojego kolegi zapraszam do spojrzenia na piękną przyrodę biebrzańskich bagien - zachęca do udziału w wernisażu Mariusz Kulesza.





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.