Wyjechał, by pomóc bliskim, teraz sam potrzebuje ratunku. Rodzina Kuby prosi o wsparcie

Dodano: 12 czerwca 2026 06:33, Autor: zrzutka.pl, red. Kacper Jaworowski

Miał 20 lat, gdy wyjechał za granicę za pracą. Chciał budować przyszłość i wspierać najbliższych, ale jeden wypadek w Belgii zrujnował te plany. 26-letni dziś mężczyzna doznał m. in. ciężkiego urazu mózgu. Kiedy wydawało się, że ustabilizowany wraca do Polski, podczas transportu doszło do dramatycznych komplikacji. Dziś stawką jest jego zdrowie, a przepustką do normalności - bardzo kosztowna rehabilitacja.
Miał plany, marzenia i ogromne chęci do pracy. Chciał budować swoją przyszłość i wspierać najbliższych. Zamiast tego 26-letni Kuba stoczył w zagranicznym szpitalu walkę o życie po wypadku w pracy. Kiedy wydawało się, że wraca do Polski, by podjąć rehabilitację, doszło do kolejnego dramatu. Teraz jego bliscy proszą o wsparcie.

Kuba wyjechał z Polski, mając zaledwie 20 lat. Cel był prosty: ciężka praca, zarobek i stopniowe budowanie swojego życia krok po kroku. Niestety, wszystko przerwał jeden moment. Do dramatycznego w skutkach wypadku doszło w sobotę, 28 marca 2026. Młody mężczyzna w stanie krytycznym trafił do szpitala w Belgii, gdzie lekarze stoczyli zaciętą walkę o jego życie. Lista obrażeń jakich doznał, obejmuje liczne złamania - w tym obojczyków, mostka i żeber. Jednak najgroźniejszy okazał się uraz głowy: potężne uszkodzenie i ogromny obrzęk mózgu. Od tamtej chwili codzienność rodziny mężczyzny to strach przeplatany cichą nadzieją i oczekiwaniem na najdrobniejsze, dobre wieści od lekarzy.

Przy szpitalnym łóżku nieustannie czuwa jego mama. W Polsce czeka na niego siostra, dla której Kuba jest jedynym, ukochanym młodszym bratem, oraz dziewczyna, która głęboko wierzy, że jeszcze wrócą do swojego dawnego, normalnego życia.

Kiedy pojawiła się iskierka nadziei i zorganizowano transport medyczny do Polski, doszło do kolejnych, nieprzewidzianych komplikacji. W trakcie podróży stan 26-latka gwałtownie się pogorszył. Ratownicy medyczni musieli podjąć błyskawiczną decyzję, bezpieczeństwo pacjenta było priorytetem. Transport przerwano, a Kuba w trybie pilnym trafił na oddział szpitala w Holandii.
REKLAMA


Dla rodziny, która z utęsknieniem czekała na jego powrót do ojczyzny, był to kolejny potężny cios. Zamiast radości z powrotu do kraju, znów pojawiła się paraliżująca niepewność i oczekiwanie na kolejne decyzje medyków.

Mimo tych dramatycznych zwrotów akcji, bliscy nie tracą wiary. Głęboko wierzą, że ten niespodziewany "przystanek" w Holandii nie odbierze mu szansy na wyzdrowienie. Lekarze są zgodni, mężczyzna ma realną szansę na poprawę stanu zdrowia. Kluczem do sukcesu jest jednak intensywna, prywatna rehabilitacja neurologiczna.

Tutaj zaczyna się kolejny dramat, tym razem finansowy. Koszt specjalistycznej opieki to około 35-40 tys. zł miesięcznie. To kwota, która całkowicie przekracza możliwości rodziny.

Bliscy Kuby uruchomili zbiórkę funduszy w Internecie. Zwracają się z gorącym apelem do wszystkich ludzi dobrej woli: liczy się każda, nawet najmniejsza wpłata. Ogromne znaczenie ma również udostępnianie informacji o zbiórce w mediach społecznościowych. Jedno kliknięcie może sprawić, że apel dotrze do tysięcy osób, realnie zwiększając szanse 26-latka na powrót do domu i normalnego życia.

Zbiórkę można wesprzeć pod linkiem: zrzutka.pl/r2cf4b.

Źródło zdjęcia: zrzutka.pl

Zobacz również

Jeden krok dzielił go od tragedii. Sebastian Jóźwik walczy o powrót do sprawności po upadku z wysokości

11 czerwca 2026, Fundacja Siepomaga, red. Kacper Jaworowski

Jeden nieszczęśliwy wypadek w pracy zmienił życie Sebastiana Jóźwika i jego rodziny w niekończącą się batalię o zdrowie. Mieszkaniec Przyjm koło Poręby przeszedł skomplikowaną operację i długą śpiączkę. Dziś jedyną szansą na jego sprawność jest kosztowna rehabilitacja i dostosowanie domu do nowych potrzeb. Bliscy apelują o pomoc - liczy się każda złotówka.

Tragedia w Nowej Osuchowej, ogień odebrał im wszystko. Trwa zbiórka dla pogorzelców

1 maja 2026, Fundacja Pomagam.pl, OSP Nagoszewka, red. Kacper Jaworowski

To był spokojny wtorek, który w jednej chwili przerwał ryk syren i widok buchających płomieni. Drewniany dom w Nowej Osuchowej stał się pułapką dla mieszkańców. Choć przeżyli, ogień zabrał im cały dobytek: od ubrań po dokumenty.

Stracili dom w pożarze. Trwa zbiórka i akcja pomocy (zdjęcia)

15 kwietnia 2026, UMiG Brok, red. Elżbieta Krajewska

Rodzina z Kaczkowa Starego straciła dom w wyniku pożaru, który wybuchł 10 kwietnia 2026. W jednej chwili zostali bez dachu nad głową. Gmina Brok apeluje o wsparcie, potrzebne są zarówno materiały budowlane, jak i pomoc finansowa.

Komentarze

Add comment
Brak komentarzy

Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.

Katalog firm promowane

VeloBank - Placówka Partnerska w Ostrowi Mazowieckiej

ul. 3 Maja 74
07-300 Ostrów Mazowiecka

POLONIKA Usługi edukacyjno-edytorskie

ul. Różańska 5
07-300 Ostrów Mazowiecka

KOREKTA, REDAKCJA, KOREPETYCJE!

ALIOR BANK S.A.

ul. Mieczkowskiego 6
07-300 Ostrów Mazowiecka

Regulamin | Polityka prywatności | Reklama | Kontakt

UWAGA! Ta strona używa plików cookie i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, dostosowywania stron do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz w celach reklamowych i statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że pliki cookie będą zapisywane w pamięci urzadzenia. W każdym momencie można zmienić te ustawienia. Szczegóły w Polityce Prywatności. [Zamknij]