Najpierw był ogień. Chwilę później nad taflą stawu popłynął rytm wielkich bębnów, który odbijał się echem między drzewami. W blasku płomieni i przy dźwiękach słowiańskich pieśni Park Miejski nad Stawem w Ostrowi Mazowieckiej zamienił się w miejsce, gdzie historia, tradycja i współczesność stworzyły wyjątkową opowieść.
Pierwsza Noc Kupały, zorganizowana przez Miejski Dom Kultury, okazała się jednym z najbardziej klimatycznych wydarzeń tego lata. Już od pierwszych minut było jasne, że organizatorzy przygotowali coś znacznie więcej niż koncert czy widowisko. Zaprosili mieszkańców do wspólnego przeżycia święta natury, światła i wspólnoty.
Wieczór rozpoczęły nastrojowe słowa wprowadzające uczestników w atmosferę dawnego słowiańskiego obrzędu.
- Posłuchajcie, jak ziemia oddycha pod naszymi stopami. Posłuchajcie wiatru, który porusza korony drzew. Posłuchajcie ognia, który za chwilę przemówi własnym językiem. I posłuchajcie bębnów. Bo gdy zabrzmią tej nocy, nie będą jedynie muzyką. Staną się pulsem ziemi. Staną się biciem serca tej nocy - usłyszeli zgromadzeni.
To właśnie motyw serca - natury, ludzi i muzyki - przewijał się przez cały wieczór.
Jednym z najbardziej widowiskowych punktów programu był spektakl Teatru Makata i Orkiestry Wielkich Bębnów "Puls Miłości - Puls Ziemi". Hipnotyzujące rytmy, światło ognia i dynamiczny ruch performerów stworzyły niezwykle sugestywne widowisko. Publiczność spontanicznie klaskała, tańczyła i poddawała się energii płynącej ze sceny.
Szczególnym momentem było także rozpalenie ognisk. W blasku płomieni wybrzmiały słowa podkreślające symboliczne spotkanie dwóch żywiołów.
- A tej nocy ogień i woda spotykają się. Nie jako przeciwnicy. Lecz jako kochankowie. Jak dwie strony jednej tajemnicy.
W klimat słowiańskiego święta znakomicie wpisał się również występ Zespołu Pieśni i Tańca BezWianka. Tradycyjne utwory, takie jak "Jadą goście", "Jakam jechał ja przez wieś" czy "Sumiała lescyna", przywołały atmosferę dawnych obrzędów i zostały nagrodzone gromkimi brawami.
Duże zainteresowanie wzbudził również spektakl muzyczny Akademii Młodego Aktora "Legendy słowiańskie - Szepty starych opowieści" w reżyserii Jacka Olaka. Młodzi artyści zabrali widzów do świata dawnych wierzeń, legend i podań przekazywanych z pokolenia na pokolenie.
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów wydarzenia była monumentalna rzeźba "Miodunia", wykonana przez Bartłomieja Kurzeję. Instalacja szybko stała się miejscem spotkań i pamiątkowych fotografii.
Myślę, że inspiracja rysunkiem nieco już dziś zapomnianego Szukalskiego do tej Miodunki, która jest takim słowiańskim duchem, jak najbardziej pasuje do tego miejsca i dzisiejszego wieczoru mówił artysta.
Finał należał do mieszkańców. Przy akompaniamencie akordeonu uczestnicy przeszli wspólnym orszakiem nad staw, gdzie na wodzie pojawiły się dziesiątki rozświetlonych wianków. Ich światła odbijały się w tafli niczym gwiazdy, tworząc jeden z najbardziej wzruszających obrazów całego wieczoru.
Był to symboliczny moment zakończenia wydarzenia, które dla wielu okazało się czymś więcej niż kolejną imprezą plenerową.
Chcieliśmy stworzyć przestrzeń do wspólnego przeżywania kultury, spotkania z tradycją i budowania lokalnej wspólnoty. Patrząc na frekwencję, zaangażowanie mieszkańców i atmosferę tego wieczoru, możemy powiedzieć, że Noc Kupały spełniła te oczekiwania podkreśla Miłosława Skoczek-Śliwińska, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Ostrowi Mazowieckiej.
Gdy ostatnie wianki odpłynęły w mrok, a nad stawem ucichły bębny, wielu uczestników jeszcze długo pozostawało w parku. Bo są wydarzenia, które się ogląda. I są takie, które zostają w pamięci na długo. Pierwsza Noc Kupały w Ostrowi Mazowieckiej z pewnością należała do tych drugich.







Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.