Do tragedii doszło w styczniu 2024 r. w Ostrowi Mazowieckiej. Ojciec i jego 35-letni syn mieszkali razem. Feralnego dnia obaj pili alkohol. W pewnym momencie doszło między nimi do awantury.
Z ustaleń śledczych wynikało, że jako pierwszy zaatakował ojciec. Reakcja syna była jednak niezwykle brutalna.
35-latek sięgnął po drewnianą kolumnę głośnikową. Zadał nią ojcu około dziesięciu silnych ciosów w głowę. Mężczyzna był również duszony.
Kiedy 35-latek zorientował się, że jego ojciec nie daje oznak życia, próbował go reanimować. Następnie za pośrednictwem internetowego komunikatora napisał znajomemu, że zabił ojca.
Kolega początkowo potraktował wiadomość jak żart. Poradził jednak 35-latkowi, aby zadzwonił po pogotowie.
Syn ostatecznie wybrał numer alarmowy. Po przyjeździe na miejsce medycy stwierdzili zgon mężczyzny. 35-latek został zatrzymany. Badanie wykazało, że miał wówczas ponad 1,2 promila alkoholu we krwi.
18 lat więzienia za zabójstwo ojca
Sprawa trafiła przed Sąd Okręgowy w Ostrołęce, który skazał 35-latka na 18 lat pozbawienia wolności. Obrona zaskarżyła wyrok, argumentując m.in., że wymierzona kara jest zbyt surowa.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku nie podzielił tych argumentów i utrzymał karę 18 lat więzienia. Wyrok jest prawomocny.
Sędzia Sławomir Wołosik, cytowany przez PAP, zwrócił uwagę na sposób działania sprawcy.
-- O tym, że 35-latek chciał zabić, świadczy intensywność ciosów, ich liczba i rozmieszczenie. W istocie rzeczy oskarżony po prostu zmasakrował swojego ojca. Nie ma tutaj żadnych okoliczności łagodzących -- mówił sędzia.
Sąd nie uwierzył w tłumaczenia 35-latka
W toku postępowania nie stwierdzono również podstaw do zakwestionowania poczytalności oskarżonego. Sąd nie dał też wiary jego wersji dotyczącej rzekomego znęcania się ojca nad synem.
-- Skazany przed zabójstwem prowadził pasożytniczy tryb życia, nie pracował, a oprócz tego, że spożywał alkohol, to trudno powiedzieć, czym się jeszcze zajmował -- stwierdził sąd.
Orzeczenie Sądu Apelacyjnego oznacza, że kara 18 lat pozbawienia wolności jest prawomocne.

Autor: Fakt.pl




Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.