Czarodziej z Koniakowa zaczarował Jatki. Wieczór pełen muzyki, ciszy i refleksji (zdjęcia)

Dodano: 4 listopada 2026 18:42, Autor: MDK Ostrów Mazowiecka, red. Elżbieta Krajewska

Od muzyki zagranej na zwykłym liściu, przez opowieści o naturze i wewnętrznej ciszy, po niezwykły koncert śpiewu białego i muzyki źródłowej. Galeria Sztuki Jatki w Ostrowi Mazowieckiej stała się miejscem spotkania z Józefem Brodą, nazywanym Czarodziejem z Koniakowa. Wieczór z cyklu Kobiety Kobietom. Wewnętrzna cisza połączył film, refleksję i muzykę, przypominając, że czasem najważniejsze rzeczy zaczynają się od najprostszych gestów.
REKLAMA



Wszystko zaczęło się od małego listka i dźwięku, który można było z niego wydobyć. Kilka tygodni później ta niepozorna chwila stała się inspiracją do wyjątkowego spotkania w Galerii Sztuki Jatki w Ostrowi Mazowieckiej. W czwartek 29 października odbyło się kolejne wydarzenie z cyklu "Kobiety Kobietom", tym razem pod hasłem "Wewnętrzna cisza". Jego bohaterem był Józef Broda - artysta, pedagog i twórca instrumentów ludowych, którego gospodarze wieczoru nazwali "Czarodziejem z Koniakowa".

Spotkanie przygotowane przez Miejski Dom Kultury połączyło projekcję filmu Miłosławy Skoczek-Śliwińskiej "Pustynia, miejsce wzrostu", rozmowę z Józefem Brodą oraz koncert Katarzyny Brody-Firli i Barta Pałygi. Nie był to jednak zwykły wieczór złożony z kolejnych punktów programu. Organizatorzy zaprosili publiczność do zatrzymania się, uważnego słuchania i poszukania własnego znaczenia ciszy.
Wszystko zaczęło się od listka
Historię, która stała się początkiem wydarzenia, opowiedziała Miłosława Skoczek-Śliwińska, dyrektor Miejskiego Domu Kultury i autorka cyklu "Kobiety Kobietom".

Inspiracją były warsztaty śpiewu białego prowadzone przez Katarzynę Brodę-Firlę w Koniakowie. Po jednym z zajęć uczestnicy stali przed domem, rozmawiali, pili kawę i podziwiali góry. Wtedy pojawił się Józef Broda. Wziął do ręki zwykły listek i zaczął na nim grać.

- I nagle okazuje się, że nie potrzeba wielkiej sceny, instrumentu za wielkie pieniądze ani specjalnych okoliczności, aby wydarzyło się coś niezwykłego - wspominała Miłosława Skoczek-Śliwińska.

Ten prosty gest został z nią na długo. Po trzech dniach warsztatów pozostały tęsknota i niedosyt, a także pragnienie, by niezwykłe spotkanie z muzyką i naturą przenieść na mazowiecki grunt.

- Czasami najciekawsze pomysły nie rodzą się przy biurku. Nie wynikają ze strategii ani z kalendarza wydarzeń. Rodzą się z jakiegoś spotkania, z jednego gestu, z dźwięku, z opowieści, która zostaje z nami na dłużej - podkreślała dyrektor MDK.
Więcej ciekawości niż oczekiwań
Cykl "Kobiety Kobietom" od początku poświęcony jest kobiecemu doświadczeniu, emocjom i poszukiwaniu własnej drogi. Tym razem organizatorzy postanowili poszerzyć perspektywę i zaprosić uczestników do refleksji nad uważnością, obecnością oraz umiejętnością słuchania - siebie i innych.

- Chciałabym, abyśmy mieli dzisiaj w sobie więcej ciekawości niż oczekiwań. Bo kiedy z góry zakładamy, co się wydarzy, jaką odpowiedź usłyszymy i dokąd zaprowadzi nas rozmowa, często zamykamy się na to, co nieprzewidziane. A to właśnie w tych nieplanowanych momentach wydarza się coś najważniejszego - mówiła Miłosława Skoczek-Śliwińska.

Przedstawiając głównego gościa, nawiązała do szwajcarskiego psychiatry i psychoanalityka Carla Gustava Junga, nazywanego niegdyś "Czarodziejem z Zurychu".

- Pomyślałam sobie, że Józef Broda jest naszym Czarodziejem z Koniakowa. I z pewnością jest tu magia: w patrzeniu, w umiejętności wydobywania znaczeń z rzeczy pozornie zwyczajnych. Jest mądrość, która nie musi podnosić głosu, aby została usłyszana - mówiła.
Pustynia, na której zaczyna się wzrost
Pierwszym artystycznym doświadczeniem wieczoru była projekcja filmu "Pustynia, miejsce wzrostu" autorstwa Miłosławy Skoczek-Śliwińskiej.

Autorka zaprosiła widzów do spojrzenia na ciszę nie tylko jako brak dźwięku, lecz przede wszystkim jako przestrzeń spotkania z samym sobą. Przestrzeń, która może budzić lęk, ale jednocześnie prowadzić do wyzwolenia i wewnętrznej przemiany.

- Dla tych, którzy truchleją w ciszy, będzie przerażającą otchłanią, dla innych będzie aktem wyzwolenia. Cisza to dobrowolne odosobnienie, gdzie szukasz prawdy o sobie samym poza rajskim ogrodem, poza komfortem. Najtrudniej jest udać się tam, gdzie jest niewygodnie, niewygoda zaś wręcza umiejętności nabyte tylko tam - mówiła.

Film opowiada o wewnętrznej podróży, w której pustynia - kojarzona z samotnością, głodem i strachem - staje się miejscem dojrzewania. Przywołane w nim postacie baśniowe, między innymi Kopciuszek i mądra Wasylisa, pokazują, że prawdziwa przemiana często zaczyna się w trudnych momentach, z dala od tego, co bezpieczne i dobrze znane.
Dotykać świata, zamiast go zagłuszać
Po projekcji głos zabrał Józef Broda - multiinstrumentalista, pedagog, filozof, twórca instrumentów ludowych i popularyzator kultury Beskidów. Jego opowieść była pełna odniesień do natury, tradycji, relacji międzyludzkich i codziennych gestów, które mogą mieć głębsze znaczenie.

Artysta mówił o geście znanym w kulturach Wschodu, od Japonii po Chiny: zbieraniu dobra tego świata i przekazywaniu go drugiemu człowiekowi. Przywołał również słowa, które można potraktować jako przesłanie całego spotkania:

"Jestem, mam i dam. Daj drugiemu, nie trać ducha, bo nie jesteś sam".

Po wydarzeniu zapytaliśmy Józefa Brodę, czym jest dla niego wewnętrzna cisza.

- Cisza to jest zauważenie siebie samego. Wedle biblijnego powiedzenia: kochaj bliźniego jak siebie samego. Poprzez krzyk możesz nie zauważyć siebie samego i drugiego człowieka. I to jest początek, próg rozumienia siebie - odpowiedział.

W rozmowie powrócił również do wspomnień z dzieciństwa swojej córki, Katarzyny Brody-Firli. Jako cztero- czy pięcioletnia dziewczynka nie przepadała za śpiewaniem w grupie. Głośne wspólne muzykowanie było dla niej zbyt intensywne.

Rodzice znaleźli jednak sposób, by pozwolić jej rozwijać się we własnym tempie.

- Wówczas żona ubierała jej sukienkę, bluzeczkę i ona wybiegała na łąki. Tam była prawdziwa jej akademia. Dotykała kwiatów, bawiła się z nimi, tańczyła. Potem przyszedł moment oswojenia i dopiero weszła w grupę - wspominał Józef Broda.

Ta opowieść pokazała, jak ważne jest nieprzyspieszanie naturalnych procesów, szanowanie indywidualności i pozostawianie przestrzeni na własne odkrycia.

Zapytany o to, co chciałby, aby uczestniczki spotkania zabrały ze sobą do domów, mówił o relacji kobiety i mężczyzny, którzy mogą wzajemnie się wspierać i uzupełniać, nie tracąc przy tym własnej odrębności. Podkreślał znaczenie dobroci, ustępliwości, łagodności, przebaczenia i nadziei.
Cisza, która staje się przyjaciółką
Zwieńczeniem wieczoru był koncert Katarzyny Brody-Firli i Barta Pałygi - wiolonczelisty, multiinstrumentalisty oraz prekursora śpiewu gardłowego i alikwotowego w polskiej muzyce folkowej.

Dla Katarzyny Brody-Firli wspólne występy z ojcem mają szczególny wymiar. To właśnie Józef Broda był jej pierwszym nauczycielem i mistrzem.

- To jest zawsze dla mnie duża radość, bo od niego nauczyłam się tak wiele. To był mój pierwszy mistrz - mówiła artystka.

Wychowanie w beskidzkich wsiach i kontakt z muzyką źródłową ukształtowały jej podejście do śpiewu, ale również do życia. Najważniejsza okazała się autentyczność i szacunek do własnych korzeni.

- Nauczyła mnie, że warto być takim, jakim się jest. Nic nie udawać. Te ciotki, do których się chodziło, one nic nie udawały. Po prostu siadały i śpiewały. Rośliśmy w naturze, w poszanowaniu źródeł, wiemy, skąd są nasze korzenie. Ja wiem, kim jestem, i wiem, dokąd zmierzam - opowiadała.

Szczególnie poruszająco mówiła o własnej drodze do wewnętrznej ciszy. Ponad dwadzieścia lat temu postanowiła świadomie wrócić do doświadczenia ciszy znanego z dzieciństwa. Zaczęła regularnie praktykować samotne chwile bez muzyki, rozmów i codziennego zgiełku.

- Siadałam, wszystko było wyłączone, i byłam w ciszy. Sekundy wydawały się minutami. Tyle się dowiedziałam w ciszy o sobie, że jestem jej bardzo wdzięczna. Ona jest moją przyjaciółką. U mnie w domu bardzo często jest cisza. Z mężem lubimy po prostu w niej przebywać. Słychać, jak nam biją serca, i to lubimy najbardziej - wyznała.

Publiczność nagrodziła artystów gorącymi brawami i nie pozwoliła im zakończyć występu bez bisu. Na koniec pojawiła się również zapowiedź kolejnej okazji do spotkania z muzyką tradycyjną. Podczas ferii zimowych Katarzyna Broda-Firla poprowadzi warsztaty wokalne śpiewu białego.
Kultury, które czerpią od siebie
Wśród uczestników wydarzenia znalazła się także Żaneta Cwalina-Śliwowska, sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, znana z propagowania kultury kurpiowskiej.

Zwróciła uwagę na znaczenie poznawania tradycji innych regionów Polski i otwartości na wzajemne inspiracje. Góralski śpiew biały był dla niej okazją do spojrzenia na polską kulturę z szerszej perspektywy.

- Nie wolno się zamykać tylko na swoją kulturę. Ona jest polska, ma różne odmiany w zależności od regionu, różne instrumenty, śpiew, strój, ale to nadal jest polskość. Oprócz tego, że dobrze znamy to, co nasze, warto też wiedzieć, co jest za miedzą. Kultury się przenikają i czerpią jedna z drugiej - podkreślała.

W spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele samorządu i lokalnych instytucji: Hubert Betlejewski, burmistrz Ostrowi Mazowieckiej, Adriana Rukat, sekretarz miasta, Mariusz Jasionek i Grzegorz Malec z Zarządu Zakładu Gospodarki Komunalnej, Monika Tymińska, prezes Banku Spółdzielczego w Ostrowi Mazowieckiej, Marcin Maliszewski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, oraz Artur Lis, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Łochowie.
Wieczór, który zostaje w pamięci
Spotkanie w Galerii Sztuki Jatki zaczęło się od opowieści o listku, na którym Józef Broda zagrał podczas spotkania w Koniakowie. Zakończyło się muzyką, rozmową i refleksją nad tym, jak wiele można usłyszeć, kiedy na chwilę przestajemy mówić.

Wydarzenie pokazało, że cisza nie musi oznaczać pustki. Może być przestrzenią bliskości, poznawania siebie, odzyskiwania równowagi i dostrzegania piękna w pozornie zwyczajnych rzeczach. Czasem wystarczy listek, odrobina uważności i człowiek, który potrafi pokazać, że świat brzmi znacznie bogaciej, niż nam się wydaje.

Zadanie publiczne współfinansowane ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego.









Zobacz również

Wąsewo ponownie zabrzmi pieśniami maryjnymi. Przed nami XVIII Festiwal Pieśni Maryjnej

3 listopada 2026, Gmina Wąsewo, red. Elżbieta Krajewska

Miłośnicy muzyki sakralnej ponownie będą mieli okazję spotkać się w Wąsewie, by wspólnie celebrować piękno pieśni maryjnych. Przed nami XVIII Festiwal Pieśni Maryjnej, który po raz kolejny połączy muzykę, wieloletnią tradycję i duchową refleksję. Organizatorzy już zapraszają chóry, solistów oraz zespoły wokalne do udziału w wydarzeniu.

Młode talenty na scenie! Za nami II edycja konkursu "Talent Show" w Ostrowi Mazowieckiej (zdjęcia)

3 listopada 2026, UM Ostrów Mazowiecka, red. Elżbieta Krajewska

Młodzi, utalentowani i pełni pasji - tak można podsumować uczestników II edycji konkursu "Talent Show", która odbyła się 26 października 2026 roku. Wydarzenie zorganizowane przez Młodzieżową Radę Miasta Ostrów Mazowiecka było okazją do zaprezentowania różnorodnych umiejętności i zainteresowań. Poznaliśmy już laureatów w trzech kategoriach wiekowych, a także zdobywczynię nagrody publiczności.

Narodowe Święto Niepodległości w Ostrowi Mazowieckiej. Będą uroczystości, apel i wspólne oddanie hołdu bohaterom

3 listopada 2026, UM Ostrów Mazowiecka, red. Elżbieta Krajewska

Msza Święta za Ojczyznę, uroczysty apel z udziałem wojskowej asysty honorowej, wspólne odśpiewanie hymnu państwowego oraz złożenie kwiatów - tak Ostrów Mazowiecka uczci Narodowe Święto Niepodległości. Uroczystości odbędą się 11 listopada 2026 roku. Organizatorzy zapraszają wszystkich mieszkańców do wspólnego świętowania i oddania hołdu bohaterom walczącym o wolność Polski. Artykuł

Komentarze

Add comment
Brak komentarzy

Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.

Katalog firm promowane

ALL CLEAN

07-300 Ostrów Mazowiecka / Warszawa

Niezawodne czyszczenie domowych i przemysłowych modułów fotowoltaicznych

INVEST DOM Andrzej Buczyński

ul. Plac Księżnej Anny Mazowieckiej 4/2
07-300 Ostrów Mazowiecka

OKNA, DRZWI, PARAPETY, ROLETY, MOSKITIERY, ŻALUZJE

Ubezpieczenia Kożuchowscy

ul. Ks. Jana Sobotki 4
07-300 Ostrów Mazowiecka

Ubezpieczamy domy, samochody, firmy!

Regulamin | Polityka prywatności | Reklama | Kontakt

UWAGA! Ta strona używa plików cookie i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, dostosowywania stron do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz w celach reklamowych i statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że pliki cookie będą zapisywane w pamięci urzadzenia. W każdym momencie można zmienić te ustawienia. Szczegóły w Polityce Prywatności. [Zamknij]