"Bronimy Polskiej Wsi". Kongres PiS w Starym Lubotyniu o przyszłości rolnictwa (zdjęcia, wideo)

Dodano: 26 stycznia 2026 23:56, Autor: Kacper Jaworowski

Stary Lubotyń stał się miejscem debaty o rolnictwie i przyszłości obszarów wiejskich. Podczas kongresu "Bronimy Polskiej Wsi" politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz przedstawiciele środowisk rolniczych rozmawiali o kryzysach rynkowych, bezpieczeństwie żywnościowym i relacjach rolników z państwem.
Kongres programowy Prawa i Sprawiedliwości pod hasłem "Bronimy Polskiej Wsi", który odbył się w Starym Lubotyniu, od pierwszych minut miał jasno zdefiniowany charakter: było to wydarzenie w całości poświęcone rolnictwu oraz szeroko rozumianej sytuacji społeczno?ekonomicznej polskiej wsi.

Stary Lubotyń - miejscowość zakorzeniona w rolniczym krajobrazie Mazowsza - nie był wyborem przypadkowym. Organizatorzy od początku akcentowali, że debata o przyszłości wsi musi toczyć się nie w salach konferencyjnych wielkich miast, lecz w przestrzeni autentycznie związanej z produkcją rolną i codziennym życiem rolników. Kongres prowadzili Krzysztof Ciecióra oraz Anna Gembicka, którzy byli również prelegentami.

Jarosław Kaczyński i strategiczny wymiar rolnictwa


Kongres rozpoczął się wystąpieniem prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Jego przemówienie, szeroko omówione w artykule Kaczyński w Starym Lubotyniu: obecna władza nazywa "czarne białym, a białe czarnym" stanowiło ideowe i polityczne wprowadzenie do dalszej części wydarzenia. Prezes PiS jednoznacznie zarysował rolnictwo jako jeden z filarów bezpieczeństwa państwa, obok bezpieczeństwa militarnego i energetycznego. Podkreślał, że bez silnej, stabilnej i opłacalnej produkcji rolnej nie jest możliwe zachowanie suwerenności żywnościowej Polski.

Kaczyński akcentował także odpowiedzialność państwa za ochronę rolników przed nieuczciwą konkurencją, destabilizacją rynków oraz decyzjami podejmowanymi na poziomie Unii Europejskiej, które - jego zdaniem - coraz częściej pomijają interesy krajowych producentów. Wystąpienie wyznaczyło ramy całego kongresu: diagnoza kryzysu, wskazanie winnych oraz zapowiedź alternatywnej, aktywnej polityki rolnej.

Daniel Obajtek: Narodowe czempiony a bezpieczeństwo rolnictwa


Pierwszym prelegentem był Daniela Obajtek, poseł do Parlamentu Europejskiego i były prezes Orlenu. Już na wstępie odniósł się do pytania o swoje związki z rolnictwem, mówiąc: - Biznes, duży biznes, spółki narodowe miały i powinny mieć zdecydowanie więcej wspólnego z rolnictwem. Spółki narodowe powinny bardzo mocno napędzać przemysł rolniczy. Powinny ściągać nadwyżki.

Obajtek przedstawił koncepcję aktywnej roli państwowych koncernów w stabilizowaniu rynków rolnych, koncentrując się przede wszystkim na problemie nawozów. - Pierwsze - kwestia nawozów. To jest kwestia bezpieczeństwa. Proszę państwa, dziś mamy sytuację tragiczną. Zakłady azotowe praktycznie nie istnieją. Długi za długami. 100% zwiększony import z kierunku Białorusi i Rosji - mówił.

Podkreślał, że rolnicy nie mogą być obarczani winą za korzystanie z tańszego importu. - Nie można o to winić rolników. Chcą obniżyć koszt produkcji. Ratują się jak mogą, korzystają z tych nawozów. Jako rozwiązanie wskazywał przejęcie zakładów azotowych przez Orlen i stabilizację cen nawozów poprzez integrację z wydobyciem gazu. - W produkcji nawozów 70-80% to jest koszt gazu (...) Nawet jak będziemy tracić na nawozach, będziemy zarabiać na wydobyciu.

Dużą część wystąpienia poświęcił także biopaliwom, biododatkom oraz biogazowniom. Przypominał, że paliwo E10 zostało wdrożone wcześniej, aby "ściągnąć nadwyżki ziarna z rynku". Mówił również o modelach współpracy z rolnikami przy biogazowniach. - Rolnicy sami sobie z tym nie poradzą, ale jest wiele modeli. Albo finansuje Orlen i podpisuje umowę z rolnikami na wsad, albo rolnik wkłada ziemię i jest normalna spółka na zasadzie pewnej proporcji.

Istotnym elementem była także koncepcja klauzuli lokalności. - W instytucjach pożytku publicznego, od przedszkoli poprzez szkoły, mają być zastosowane produkty z rynku lokalnego, co najmniej 50 km oddalonego miejsca - podkreślał Obajtek, dodając, że takie rozwiązania funkcjonują z powodzeniem w Austrii czy we Włoszech.

Wystąpienie Jarosława Sahajko. Bezpieczeństwo żywnościowe i krytyka Mercosur


Kolejnym mówcą był poseł Jarosław Sahajko, były przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa. Już na początku zaznaczył wagę bezpieczeństwa żywnościowego. - Bez polskich rolników nie będzie ani zdrowia, ani bezpieczeństwa militarnego. Żołnierze też muszą jeść.

Sachajko ostro krytykował obecną politykę rządu oraz umowę Mercosur. - Zrobili wszystko, żeby Mercosur był - mówił, zarzucając rządowi bierność i brak realnych działań na forum unijnym. Wskazywał również na zamrażanie projektów ustaw pro?rolniczych. - Te projekty od dwóch lat są umrożone przez PSL w komisji rolnictwa.

Emocje wzbudziła jego wypowiedź o cenach zbóż. - W tej chwili pszenica jest około 600 zł i oni mówią, że to jest gospodarka rynkowa. No dranie. Wzywał rolników do aktywności politycznej i społecznej, podkreślając, że bez ich zaangażowania nie będzie zmiany władzy.

Krzysztof Ciecióra: Bezpieczeństwo produkcji najważniejsze


Krzysztof Ciecióra, były wiceminister rolnictwa, skoncentrował się na barierach rozwojowych wsi i bezpieczeństwie produkcji rolnej. - Rolnictwo to nie jest dekoracja. Bez rolników nie ma sensu - mówił, przypominając, że sektor rolny wraz z otoczeniem generuje blisko 13% PKB.

Jednym z kluczowych punktów była zapowiedź ustawy o funkcjach produkcyjnych wsi. Ciecióra przywołał przypadek rolnika ukaranego za prowadzenie produkcji na własnym gospodarstwie. - On tam funkcjonował od lat, a nowo wybudowani sąsiedzi go pozwali. Podkreślał, że rolnik produkujący żywność musi mieć pierwszeństwo i ochronę prawną.

Mówił również o kryzysie zbóż i produkcji zwierzęcej. - Nie ma dobrego, zdrowego rolnictwa bez produkcji zwierzęcej. Przypominał o strategii odbudowy trzody chlewnej, która - jak stwierdził - została "wyrzucona do kosza" przez obecny rząd.
REKLAMA


Henryk Kowalczyk: Interwencja państwa i mechanizmy rynkowe


Były wicepremier i minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk przedstawił praktyczne doświadczenia z zarządzania kryzysami rynkowymi. Podkreślał, że opłacalność rolnictwa opiera się na dwóch filarach: dopłatach i cenach rynkowych. - Rolnikom zależy przede wszystkim na tym, aby ceny pokrywały koszty produkcji - zaznaczył.

Analizując rynek zbóż, wskazywał na skuteczność eksportu w latach 2022-2023. - Sprowadzono 2,4 mln ton zbóż z Ukrainy, ale wyeksportowaliśmy ponad 12 mln ton. Krytykował obecny brak działań, mówiąc że "eksport załamany całkowicie o połowę".

Wspominał także program "Locha Plus" jako przykład skutecznej interwencji. - To spowodowało zahamowanie likwidacji hodowli. Ostrzegał przed kryzysem na rynku mleka i apelował o wykorzystanie istniejących narzędzi, takich jak Krajowa Grupa Spożywcza.

Robert Telus: Interes polskiego rolnika ponad wszystko


Wystąpienie Roberta Telusa, byłego ministra rolnictwa, miało wyraźnie mobilizacyjny charakter.- Jesteśmy tutaj po to, żeby bronić polskiej wsi - mówił na wstępie. Przypominał decyzję Jarosława Kaczyńskiego z 14 kwietnia 2023 o zatrzymaniu importu zboża, podkreślając jej kluczowe znaczenie.

Telus mówił o historycznej skali pomocy. - 15 miliardów złotych trafiło do polskiego rolnika. Wskazywał na brak jakichkolwiek interwencji obecnego rządu i dramatyczne przykłady niszczenia plonów. Bronił również Funduszu Ochrony Rolnika oraz tzw. ustawy hiszpańskiej, zabezpieczającej minimalną cenę skupu.

Okrągły stół. "Rolnicy i politycy - wspólna odpowiedzialność"


Drugą częścią kongresu programowego "Bronimy Polskiej Wsi" był okrągły stół zatytułowany "Rolnicy i politycy - wspólna odpowiedzialność". Formuła tej części wydarzenia wyraźnie różniła się od wcześniejszych wystąpień plenarnych. Zamiast klasycznych przemówień zaproponowano debatę, w której akcent położono na dialog, wymianę doświadczeń oraz próbę zdefiniowania wzajemnych oczekiwań pomiędzy środowiskami rolniczymi a światem polityki.

W dyskusji udział wzięli: Ryszard Bartosik, były wiceminister rolnictwa, Norbert Kaczmarczyk, były sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Jan Kaźmierczak, reprezentujący środowiska producenckie, Jarosław Malczewski, samorządowiec i działacz związany z obszarami wiejskimi, Janusz Terka, praktykujący rolnik oraz Adrian Wawrzyniak, przedstawiciel rolniczych organizacji protestacyjnych. Już sam skład panelu wskazywał, że intencją organizatorów było połączenie perspektywy decyzyjnej z doświadczeniem codziennej pracy na roli.

Centralnym wątkiem debaty były relacje pomiędzy rolnikami a politykami oraz pytanie o realny podział odpowiedzialności za warunki prowadzenia produkcji rolnej. Uczestnicy zgodnie podkreślali, że rolnicy nie mogą być traktowani wyłącznie jako beneficjenci decyzji administracyjnych, ale powinni być współautorami rozwiązań prawnych i programowych. Zwracano uwagę, że brak stałego dialogu prowadzi do narastania frustracji na wsi, czego wyrazem są protesty i blokady dróg.

Ryszard Bartosik wskazywał, że państwo ma obowiązek tworzyć stabilne i przewidywalne ramy prawne dla rolnictwa, ponieważ "rolnik nie jest w stanie planować produkcji w warunkach ciągłej zmiany reguł gry". Podkreślał znaczenie długofalowych strategii, a nie doraźnych reakcji na kryzysy.

Norbert Kaczmarczyk akcentował z kolei problem odpowiedzialności politycznej na forum Unii Europejskiej. W jego ocenie wielu kluczowych decyzji nie da się dziś podejmować wyłącznie na poziomie krajowym, dlatego tak istotne jest, aby interes polskich rolników był konsekwentnie broniony w Brukseli. Zwracał uwagę, że brak stanowczości rządu w negocjacjach unijnych bezpośrednio przekłada się na opłacalność produkcji w gospodarstwach.

Jan Kaźmierczak i Janusz Terka w swoich wypowiedziach mocno eksponowali perspektywę praktyków. Podnosili kwestie nierównowagi pomiędzy rolnikiem a wielkimi podmiotami przetwórczymi i handlowymi. Wskazywali, że bez realnych mechanizmów ochronnych - takich jak minimalne ceny czy skuteczna kontrola umów kontraktacyjnych - odpowiedzialność za kryzysy rynkowe jest w praktyce przerzucana wyłącznie na producentów.

Jarosław Malczewski zwracał uwagę na rolę samorządów w rozwoju wsi, podkreślając, że polityka rolna nie może być oderwana od infrastruktury, usług publicznych i jakości życia na obszarach wiejskich. Jego zdaniem rozwój wsi to nie tylko produkcja rolna, ale także dostęp do edukacji, transportu, ochrony zdrowia i rynku pracy.

Adrian Wawrzyniak odniósł się do protestów rolniczych, podkreślając, że są one efektem wieloletnich zaniedbań i braku realnego wpływu rolników na decyzje polityczne. Zaznaczał, że odpowiedzialność musi być dwustronna: rolnicy powinni aktywnie uczestniczyć w debacie publicznej, ale politycy muszą być gotowi ponosić konsekwencje swoich decyzji.

Uczestnicy zgodnie wskazywali, że bez trwałego partnerstwa, opartego na dialogu i wzajemnym zaufaniu, nie będzie możliwe ani zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego, ani długofalowy rozwój polskiej wsi.

Kongres "Bronimy Polskiej Wsi" w Starym Lubotyniu był przeglądem problemów polskiego rolnictwa, a także manifestem programowym Prawa i Sprawiedliwości. Zarówno wystąpienia plenarne, jak i debata przy okrągłym stole pokazały wyraźnie, że polska wieś została potraktowana jako strategiczny obszar odpowiedzialności państwa.




Zobacz również

Kaczyński w Starym Lubotyniu: obecna władza nazywa "czarne białym, a białe czarnym" (zdjęcia, wideo)

24 stycznia 2026, Kacper Jaworowski

Jarosław Kaczyński otwierając kongres programowy PiS w Starym Lubotyniu mówił o rolnikach jako integralnej części narodu. W swoim wystąpieniu wskazywał na nierówności między miastem a wsią oraz na obowiązki państwa wobec mieszkańców obszarów wiejskich. Nie omieszkał także odnieść się negatywnie do obecnie rządzącej koalicji.

Patryk Jaki w Ostrowi Mazowieckiej. Mówił m. in. o migracji, UE i przyszłości Polski (zdjęcia)

30 maja 2025, Kacper Jaworowski

Sala pękała w szwach. Mieszkańcy Ostrowi Mazowieckiej licznie przybyli na spotkanie z europosłem Patrykiem Jakim. Polityk mówił o zagrożeniach związanych z polityką Unii Europejskiej, apelował o głosowanie na Karola Nawrockiego i ostrzegał: "To może być ostatni moment, żeby się obudzić".

Rafał Trzaskowski w Ostrowi Mazowieckiej: "Bezpieczeństwo zaczyna się w każdej gminie" (zdjęcia)

6 kwietnia 2025, Kacper Jaworowski

Podczas spotkania w Szkole Podstawowej nr 2 w Ostrowi Mazowieckiej, Rafał Trzaskowski mówił o bezpieczeństwie, samorządności i nowym obywatelskim ruchu. Kandydat na prezydenta zapowiedział intensywną trasę po Polsce, wzywając do wspólnego działania, mobilizacji społecznej, prezentując konkretne plany oraz hasło akcji: "Obywatele naprzód!".

Komentarze

Add comment
Brak komentarzy

Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.

Katalog firm promowane

Bank Spółdzielczy w Ostrowi Mazowieckiej

ul. 3-go Maja 32
07-300 Ostrów Mazowiecka

Jesteśmy z Wami od 1898r.!

Zespół Szkół Powiatowych im. Papieża Jana Pawła II w Czerwinie

ul. Piastowska 23 A
07-407 Czerwin

Wszystkie szkoły są bezpłatne!!! Zapraszamy!!!

TERRAZYT - ROLETY, OKNA, DRZWI

ul. 11 Listopada 1/1
07-300 Ostrów Mazowiecka

UWAGA! NOWA KOLEKCJA RZYMSKICH ROLET I ZASŁON !

Regulamin | Polityka prywatności | Reklama | Kontakt

UWAGA! Ta strona używa plików cookie i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, dostosowywania stron do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz w celach reklamowych i statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że pliki cookie będą zapisywane w pamięci urzadzenia. W każdym momencie można zmienić te ustawienia. Szczegóły w Polityce Prywatności. [Zamknij]