Nie zawiodły się obie strony, na murawie działo się naprawdę sporo. Szybkie akcje, ostra walka o każdą piłkę i liczne sytuacje podbramkowe po obu stronach boiska sprawiły, że był to sparing z gatunku tych, przy których kibice z pewnością nie mogli narzekać na nudę.
Po stronie Iskry prawdziwym bohaterem okazał się jeden z zawodników przechodzących testy w klubie, który skompletował hat tricka. Dwie z jego bramek poprzedzone zostały podaniami innego testowanego gracza, natomiast przy trzecim trafieniu asystę zanotował Michał Sobótka. Czwartego gola dla gospodarzy dołożył Krystian Kryński, który wykończył podanie najskuteczniejszego tego dnia zawodnika testowanego.
Goście jednak nie pozostawali dłużni. Pełta Karniewo miała w swoich szeregach równie groźnego snajpera, Yilson Ortiz w pojedynkę odpowiedział za cały dorobek strzelecki swojej drużyny, czterokrotnie pokonując bramkarza Iskry.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 4:4, co doskonale oddaje charakter widowiska, pełnego ofensywnej gry i emocji aż do ostatniego gwizdka.
Szczególnie budujące z perspektywy Iskry jest to, w jakich okolicznościach udało się uzyskać taki rezultat. Zespół z Zarąb Kościelnych musiał bowiem radzić sobie z mocno okrojoną kadrą. Mimo to drużyna pokazała charakter, zaangażowanie i dobrą energię na boisku. Właśnie takie spotkania są najcenniejsze z punktu widzenia trenera, bo weryfikują nie tylko umiejętności piłkarskie, ale przede wszystkim mentalną odporność zespołu w trudniejszych warunkach.
Iskra zapowiedziała już odsłonięcie kolejnej transferowej karty, co sugeruje, że w Zarębach jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa przed startem rundy. Jeśli nowe wzmocnienie okaże się równie udane co testowani w sparingu zawodnicy, kibice Iskry mogą z optymizmem spoglądać w przyszłość.
Iskra Zaręby Kościelne 4:4 Pełta Karniewo
zaw. test. 1 x3, K. Kryński - Y. Ortiz x4





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.