Drużyna prowadzona przez trenera Kamila Małkińskiego wyraźnie pokazuje, że jej celem jest awans do klasy A. Po udanej rundzie jesiennej zarząd klubu nie osiada na laurach i aktywnie wzmacnia kadrę, aby na wiosnę postawić kropkę nad i. Najnowszym nabytkiem Iskry jest 36-letni Adrian Waracki.
To doskonale znana postać lokalnym kibicom piłki nożnej. Waracki przez ponad dekadę (2010-2021) był kluczowym zawodnikiem KS-u Wąsewo. Po udanym okresie w Wąsewie przeniósł się do Ostrovii Ostrów Mazowiecka. W rundzie jesiennej obecnego sezonu wystąpił w jej barwach w 12 meczach, zdobywając jedną bramkę w wyjazdowym spotkaniu 10. kolejki przeciwko Skrze Radzanów.
Testowany zawodnik, który w meczu testowym z Pełtą zaliczył hat tricka, to właśnie Waracki.
Sam piłkarz skomentował dla nas swój transfer. - Zdecydowałem się na przejście do Iskry Zaręby Kościelne, ponieważ w sporcie, jak i w życiu codziennym, najwyżej cenię sobie jasne zasady, lojalność i - przede wszystkim - wzajemny szacunek. Niestety, ostatnie dni w moim poprzednim klubie pokazały, że te wartości w stosunku do mojej osoby po prostu nie istnieją. Przykro mi, że po latach zostawiania zdrowia i serca na boisku dla Ostrovii, na koniec potraktowano mnie tak przedmiotowo.
W twarz słyszałem deklaracje Prezesa o braku przeszkód w odejściu, a za plecami - zupełnie ignorując podpisane wcześniej dokumenty i ogólnie przyjęte standardy sportowe - próbowano e-mailem z umową wycenić mój transfer na 8.000 zł. To bolesna lekcja tego, jak mało znaczy dane słowo i uścisk dłoni Prezesa, gdy w grę wchodzi próba zarobienia kilku tysięcy złotych kosztem zawodnika na szczeblu okręgowym w wieku 36 lat. Szczególnie, że do Ostrovii z KS-u Wąsewo przychodziłem jako wolny zawodnik, bez żadnych żądań finansowych.
Mimo tych amatorskich prób zablokowania mojego transferu i braku szacunku do mojego wkładu w klub, ja zachowam klasę. Cieszę się, że Mazowiecki Związek Piłki Nożnej, po analizie przedstawionej dokumentacji, podzielił moje stanowisko i oficjalnie zatwierdził zmianę barw, ucinając tym samym wszelkie nieuzasadnione roszczenia. Nie będę wchodził w dalsze publiczne pyskówki, bo to boisko, a nie dwulicowe gierki za plecami, definiują zawodnika. Na koniec dziękuję wszystkim kolegom z drużyny za każdy wspólny mecz i życzę powodzenia w lidze, Panowie! - powiedział stanowczo.
Pozyskanie charyzmatycznego, doświadczonego i ogranego na lokalnych boiskach gracza to wyraźny sygnał wysłany rywalom. Trener Małkiński zyskuje walecznego zawodnika, który z pewnością wzmocni rywalizację w zespole i wniesie cenne doświadczenie w walce o upragniony awans. Ambicje lidera są jasne, wiosną Iskra ma dalej dominować i zapewnić sobie awans tak szybko, jak będzie to możliwe.





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.