Początek meczu należał do Marcina Szczepaniuka. Snajper gospodarzy w 17. minucie znalazł sposób na defensywę MKS-u i celnym strzałem wyprowadził Fenixa na prowadzenie. Odpowiedź piłkarzy Łukasza Nienałtowskiego była jednak błyskawiczna i konkretna. W 22. minucie Antoni Polak przywrócił nadzieje gościom, doprowadzając do remisu 1:1. Taki wynik utrzymał się do przerwy, zapowiadając wojnę nerwów w drugiej odsłonie.
Druga połowa była festiwalem walki o każdą piłkę. O losach trzech punktów przesądził instynkt, którym tego dnia dysponował Szczepaniuk. W 78. minucie napastnik Fenixa ponownie wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik na 2:1. Mimo prób odrobienia strat, MKS Małkinia musiał uznać wyższość gospodarzy i wrócić do domu z niedosytem.
Mimo ambitnej postawy, zawodnicy MKS-u Małkinia muszą szybko wyciągnąć wnioski z tej porażki. Szansa na rehabilitację nadarzy się już w sobotę, 11 kwietnia 2026, o godz. 16:30. Drużynę z Małkini czeka trudne wyzwanie, domowe starcie z Podlasiem II Sokołów Podlaski. Choć goście zajmują bezpieczne, siódme miejsce w środku stawki, po wysokiej przegranej z rezerwami Pogoni Siedlce z pewnością będą chcieli udowodnić swoją wartość w meczu wyjazdowym.
Fenix Siennica 2:1 MKS Małkinia
M. Szczepaniuk 17', 78' - A. Polak 22'





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.