Pierwsza połowa spotkania zdawała się potwierdzać te przewidywania. Choć obie strony starały się przejąć inicjatywę, defensywy grały bardzo uważnie, a do przerwy na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. Wydawało się, że o losach meczu może zdecydować jedna, przypadkowa bramka.
Jednak to, co wydarzyło się po zmianie stron, przeszło najśmielsze oczekiwania lokalnych fanów. GKS Andrzejewo wyszedł na drugą odsłonę całkowicie odmieniony, rzucając się do gardła rywalom z Ostrówka. Strzelanie rozpoczęło się już w 48. minucie za sprawą Kacpra Jadczaka. Zaledwie cztery minuty później było już 2:0, gdy na listę strzelców wpisał się Marcin Kapica. Goście nie zdążyli otrząsnąć się po dwóch szybkich ciosach, a w 65. minucie Fabian Gosk podwyższył prowadzenie, odbierając przyjezdnym resztki nadziei na korzystny rezultat.
Końcówka meczu to już absolutna dominacja gospodarzy. Bohaterem ostatniego kwadransa został Andrzej Piwoński, który najpierw w 76. minucie pewnie wykorzystał rzut karny, a w 85. minucie dołożył swoje drugie trafienie. Dzieła zniszczenia dopełnił w 88. minucie Dawid Więcławik, ustalając wynik meczu na imponujące 6:0.
Efektowna wygrana GKS-u Andrzejewo to nie tylko zastrzyk pewności siebie, ale przede wszystkim bezcenne trzy punkty w walce o ligowy byt. Piłkarze trenera Kamińskiego nie mają jednak czasu na długie świętowanie. Już w najbliższą sobotę, 9 maja 2026 o godz. 17:00, czeka ich kolejny ważny sprawdzian. Wyjazdowe starcie z Amazonką Wiśniew będzie szansą na kolejne punkty. Choć ewentualna wygrana nie pozwoli jeszcze przeskoczyć Amazonki w klasyfikacji, zredukuje dystans do tego rywala do zaledwie dwóch punktów, co zapowiada pasjonującą końcówkę sezonu.
GKS Andrzejewo 6:0 LKS Ostrówek
K. Jadczak 48', M. Kapica 52', F. Gosk 65', A. Piwoński 76' (k), 85', D. Więcławik 88'





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.