Festiwal strzelecki rozpoczął się w 11. minucie. Wszystko zaczęło się od rzutu autu wykonywanego przez Bartłomieja Faliszewskiego. Jego potężne wrzucenie piłki w pole karne, przypominające raczej strzał niż wznowienie gry, wywołało zamieszanie w polu karnym gości. Defensorzy Świtu nie potrafili wybić futbolówki, która ostatecznie spadła pod nogi Huberta Prusika. Ten nie zastanawiał się ani sekundy i posłał potężnie uderzoną piłkę, która zatrzymała się dopiero w siatce bramki przyjezdnych. Wojciech Grabowski nie mógł nic zrobić.
Gospodarze nie zamierzali poprzestawać na jednym trafieniu. Zaledwie dwie minuty później Faliszewski ponownie odegrał kluczową rolę. Tym razem popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem z bocznego sektora boiska, które na gola zamienił Adam Żyra, pewnym strzałem pokonując golkipera z Baranowa.
W 16. minucie było już praktycznie po meczu. Koronkowa akcja KS-u Wąsewo zakończyła się płaskim dograniem Arkadiusza Rogalskiego wzdłuż linii bramkowej. Do piłki dopadł Hubert Soporek, który dopełnił formalności, podwyższając wynik na 3:0. W tym momencie wydawało się, że gościom grozi prawdziwy pogrom.
Po piorunującym początku tempo spotkania wyraźnie spadło. Wąsewianie, mając bezpieczną zaliczkę, kontrolowali przebieg gry, choć nie ustrzegli się błędów. Największym z nich był niewykorzystany rzut karny, który mógł definitywnie zamknąć mecz jeszcze przed przerwą.
W drugiej połowie mecz stał się bardziej szarpany. W 70. minucie sytuacja Świtu Baranowo stała się jeszcze trudniejsza, Rafał Ogonowski obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, co zmusiło przyjezdnych do gry w osłabieniu. Paradoksalnie, to właśnie grając w dziesiątkę, Świt zdołał odpowiedzieć. W 78. minucie Filip Frąckiewicz popisał się efektownym uderzeniem z dystansu, zmniejszając rozmiary porażki i ustalając wynik meczu na 3:1.
Zwycięstwo nad Świtem Baranowo to dla KS-u Wąsewo ważny krok w tabeli ostrołęckiej klasy B, ale prawdziwy egzamin czeka w przyszłej kolejce. 10 maja br. o godz. 17:00 Wąsewianie udadzą się na wyjazd do Chorzel, by zmierzyć się z tamtejszym Orzycem.
Będzie to klasyczny mecz o przysłowiowe sześć punktów. Orzyc wyprzedza obecnie KS Wąsewo o zaledwie dwa oczka, co oznacza, że wygrana pozwoli podopiecznym Łukasza Ambroziaka przeskoczyć rywali w ligowym zestawieniu. Choć Orzyc w ostatniej kolejce uległ liderującej Makowiance II Maków Mazowiecki, to postawił twarde warunki i z pewnością na własnym terenie będzie niezwykle groźny.
KS Wąsewo 3:1 Świt Baranowo
H. Prusik 11', A. Żyra 13', H. Soporek 16' - F. Frąckiewicz 78'





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.