Spotkanie od początku było twarde i nie brakowało walki. Już w pierwszych minutach sędzia musiał studzić emocje kartkami, a w 17. minucie gospodarze wykorzystali swój moment. Na listę strzelców wpisał się wtedy Mateusz Majkowski i Orzyc objął prowadzenie. Do przerwy wynik już się nie zmienił, więc KS Wąsewo musiał po zmianie stron szukać sposobu na odrobienie strat.
Goście długo szukali odpowiedzi, a gospodarze ofiarnie bronili korzystnego rezultatu. Im bliżej końca, tym napięcie było większe, co przełożyło się na festiwal żółtych kartek, szczególnie w obozie gospodarzy. Podopieczni Łukasza Ambroziaka walczyli jednak do ostatnich sekund i ta konsekwencja przyniosła efekt. W doliczonym czasie gry, w 94. minucie, do siatki trafił Jakub Gordziejczyk, uciszając trybuny w Chorzelach i ratując remis 1:1. Chwilę po tym wybrzmiał ostatni gwizdek, choć emocje nie opadły, już po zakończeniu spotkania żółtą kartkę zobaczył jeszcze Kamil Malanka.
Dla KS-u Wąsewo to punkt wywalczony charakterem. Zespół przez większość meczu musiał gonić wynik, ale nie stracił wiary i dopiął swego w samym finiszu. Gospodarze mogą czuć duży niedosyt, bo zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, lecz dekoncentracja w końcówce kosztowała stratę dwóch punktów.
W następnej kolejce do Wąsewa przyjedzie FC 2012 Różan, który zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Będzie to świetna okazja dla będących w niezłej formie Wąsewian, by dopisać do swojego konta pełną pulę punktów.
Orzyc Chorzele 1:1 KS Wąsewo
M. Majkowski 17' - J. Gordziejczyk 90+4'





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.