Po rozczarowaniu na gali Garda Fight Night, gdzie z powodu braku przeciwnika walka Marcina Majewskiego została odwołana, zawodnik powraca ze zdwojoną siłą. W Łomży skrzyżuje rękawice z Szymonem Kałużnym, gdzie w pojedynku dwóch żołnierzy stawką będzie tytuł mistrzowski.
Druga edycja gali sportów walki Garda Fight Night, która odbyła się 22 maja 2026 w Arenie Legionowo, dostarczyła kibicom wielu emocji w formułach MMA oraz K-1. Niestety, nie wszystkie planowane starcia doszły do skutku. Jednym z pojedynków miała być walka Marcina Majewskiego z Maja Kickboxing Team przeciwko Maciejowi Błażewiczowi z Palestry Warszawa. Ostatecznie kibice nie zobaczyli ich w ringu, ponieważ pierwotny przeciwnik Majewskiego wycofał się z rywalizacji, a organizatorom nie udało się w porę znaleźć odpowiedniego zastępstwa.
REKLAMA
Mimo pechowego obrotu spraw, Marcin Majewski błyskawicznie skierował swoją uwagę na kolejne sportowe wyzwanie. Zawodnik aktualnie intensywnie przygotowuje się do nadchodzącej gali Fight District 3, która odbędzie się w Łomży. Tym razem stawką pojedynku będzie pas w kategorii do 70 kg w formule K-1. Majewski zmierzy się z Szymonem Kałużnym.
Gala zaplanowana jest na 4 lipca 2026. Organizatorzy zadbali o wyjątkową oprawę, a gościem specjalnym gali będzie Adam Kownacki, znany polski pięściarz wagi ciężkiej, który pochodzi z podłomżyńskich Konarzyc.
Zawodnicy z Broku wrócili z turnieju w Gródku z tarczą. Dzięki dobremu przygotowaniu technicznemu i wysokim notom sędziowskim, reprezentanci klubu odnieśli sukcesy zarówno w układach kata, jak i w walkach kontaktowych.
20 kwietnia 2026, BKKK, OKS KKK, red. Kacper Jaworowski
Sportowcy z Brokowskiego Klubu Karate Kyokushinkai oraz Ostrowskiego Klubu Sportowego Karate Kyokushin Kumite zdominowali maty w Sokółce. Perfekcyjne wykonania kata i zacięte walki w formule kumite przyniosły naszym zawodnikom zasłużone laury.
14 kwietnia 2026, Maja Kickboxing Team, red. Kacper Jaworowski
Pięcioosobowa ekipa Maja Kickboxing Team wróciła z Mistrzostw Polski w formule K-1 z jednym krążkiem na koncie. Choć Filip Wilczyński wywalczył brązowy medal, trenerzy i zawodnicy czują lekki niedosyt. Szansa na poprawę dorobku medalowego już za miesiąc, podczas kolejnych mistrzostw.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.
UWAGA! Ta strona używa plików cookie i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, dostosowywania stron do indywidualnych potrzeb użytkowników
oraz w celach reklamowych i statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że pliki cookie będą zapisywane w pamięci
urzadzenia. W każdym momencie można zmienić te ustawienia. Szczegóły w Polityce Prywatności.
[Zamknij]
Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.