W sali obrad obecni byli przedstawiciele władz powiatu i miasta, dyrekcja szkoły, rodzice uczniów oraz mieszkańcy zainteresowani losem placówki. Mimo wcześniejszych emocji, tym razem było widać wolę współpracy ponad podziałami politycznymi i samorządowymi.
"Sprawa jest niezwykle ważna społecznie"
Wprowadzenia do dyskusji dokonał starosta Jerzy Bauer. Już pierwsze słowa jego wystąpienia pokazały, że sprawa szkoły muzycznej traktowana jest przez władze powiatu niezwykle poważnie. - W ostatnim czasie wpłynął do powiatu apel rady rodziców w sprawie zaangażowania się, mówiąc najogólniej, powiatu ostrowskiego jako samorządu, w sprawę - no chyba to tak trzeba nazwać - ratowania szkoły muzycznej, ponieważ taka jest ogólna intencja ze względu na podjętą uchwałę o zamiarze likwidacji. Taką perspektywę rodzice biorą pod uwagę i są zaangażowani jako środowisko w to, aby ta perspektywa została uchylona, ta zła perspektywa - mówił Jerzy Bauer.
W dalszej części swojego wystąpienia starosta tłumaczył, dlaczego zarząd powiatu zdecydował się na szeroką debatę publiczną zamiast ograniczenia się do formalnej odpowiedzi. - Pisma wpłynęły, rozważaliśmy tę sprawę na zarządzie. Generalnie zgoda zarządu szła w tą stronę, że sprawa jest niezwykle ważna społecznie, że nie możemy odpisać pismem tutaj - takim powiedzmy, skrótowym - że nie jesteśmy tym zainteresowani. Bo sprawa po prostu dotyczy mieszkańców ziemi ostrowskiej, przede wszystkim Ostrowi Mazowieckiej. I podjęliśmy na zarządzie decyzję o tym, żeby w sposób otwarty przeprowadzić dyskusję, debatę, konsultacje na temat tego, co w środowisku powiatowym sądzimy - kontynuował Bauer.
Samorządowiec zaznaczał przy tym, że sesja nie ma służyć politycznemu sporowi. - Debata ma służyć rozpoznaniu tak naprawdę, przy otwartej kurtynie, temu, co każdy z nas o tym sądzi i czy chce się tym swoim sądem podzielić.
Słowa starosty wyznaczyły ton dalszej części sesji. Widać było, że zarówno rodzice, jak i radni oczekują konkretów dotyczących przyszłości szkoły.
Komisje rady powiatu wyraziły poparcie
Sprawa była również przedmiotem dłuższej dyskusji na komisjach rady powiatu.
Stanowisko w tej sprawie przedstawił Michał Rutkowski, przewodniczący komisji finansowo-budżetowej, rozwoju powiatu i rolnictwa. - Komisja rady powiatu, komisja finansowo-budżetowa, rozwoju powiatu i rolnictwa oraz komisja spraw społeczno-obywatelskich, edukacji i zdrowia na posiedzeniu w dniu 28 kwietnia, po zapoznaniu się z pismem burmistrza miasta Ostrów Mazowiecka oraz pismem rady rodziców, analizowała sprawę Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Ostrowi Mazowieckiej. W toku dyskusji wyrażono poparcie możliwości zaangażowania w funkcjonowanie przez powiat ostrowski Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Ostrowi Mazowieckiej - przekazał Rutkowski.
Jednocześnie komisje wskazały warunek. - Warunkiem jest jednak uchylenie przez Radę Miasta w Ostrowi Mazowieckiej uchwały intencyjnej z dnia 5 lutego, w sprawie likwidacji poprzez wygaszenie Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Ostrowi Mazowieckiej - zaznaczył.
Stanowisko wywołało dalszą dyskusję. - Nie podoba mi się, panie przewodniczący - pan mieszka daleko od Ostrowi - ten wniosek końcowy. Wie pan, jak się stawia warunki, "pod warunkiem", to ślubu nie ma. Dlatego też ten warunek do drugiego samorządu, co ma zrobić, wykreśliłbym. I wtedy jest wspaniały pana odczyt cały i cała sentencja i klimat do bombowej współpracy. Także radzę ten ostatni akapit wykreślić i uczynić wszystko, żeby tą szkołę utrzymać - wtrącił Władysław Krzyżanowski.
"Samorządy powinny współpracować ze sobą dla dobra mieszkańców"
Jednym z najdłuższych wystąpień podczas całej sesji było wystąpienie Huberta Betlejewskiego, burmistrza Ostrowi Mazowieckiej. Włodarz miasta odnosił się zarówno do powodów podjęcia uchwały intencyjnej dotyczącej wygaszenia szkoły, jak i do możliwych scenariuszy jej dalszego funkcjonowania.
- Samorządy powinny współpracować ze sobą dla dobra mieszkańców i to mówiliśmy od samego początku, od pierwszych spotkań z rodzicami, że przy wsparciu powiatu tą szkołę utrzymamy. Ja cały czas od początku wyrażałem swoje opinie, że to jest ogromna wartość. No, ale sytuacja finansowa w obszarze wydatków bieżących w mieście jest naprawdę ciężka - rozpoczął burmistrz.
Betlejewski tłumaczył, że decyzja o zamiarze wygaszenia szkoły nie była wymierzona ani w uczniów, ani w nauczycieli. - Nie chciałem, żeby - broń Boże - pokrzywdzonymi stały się dzieciaki czy uczniowie tej szkoły - zarzekał się.
Burmistrz poinformował również o rozmowach prowadzonych z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego dotyczących możliwości utworzenia w przyszłości państwowej szkoły. Jak powiedział wizyta Sławomira Rogowskiego, sekretarza stanu w tymże ministerstwie, w Ostrowi Mazowieckiej była "kapitalna". Wiceminister miał wizytować obiekty, które potencjalnie mogłyby stać się nową siedzibą szkoły. Jedna z nich to budynek przy Szkole Podstawowej nr 2 im. Papieża Jana Pawła II przy ul. gen. S. Grota-Roweckiego, a druga to budynek tzw. "małego MDK-u".
- Obie lokalizacje nie zostały zaakceptowane, ale dostaliśmy informację, że jeżeli ewentualnie znajdzie się budynek, który będziemy mogli jako samorządy przekazać na rzecz Skarbu Państwa, taka szkoła państwowa też może się pojawić w naszym mieście - zaznaczył Betlejewski.
Włodarz Ostrowi bardzo szczegółowo omawiał również możliwe scenariusze dotyczące dalszego funkcjonowania placówki. Jak podkreślał, miasto analizuje kilka wariantów. - My byśmy przedstawili swoje wyliczenia, bo mamy trzy drogi, żeby uratować tą szkołę. Pierwsza to jest, tak jak i chyba najszybsza i najbardziej taka, która przyniesie efekty, to współpraca pomiędzy powiatem a miastem. I tutaj możemy to zrobić na szybko, dogadać szczegóły i oczywiście, ze względu na radnych powiatu i miasta, taką jednostkę poprowadzić. Druga druga możliwość to jest szkoła państwowa. Państwowa szkoła muzyczna i tu też, jeżeli będzie taka wola, to naprawdę są zaawansowane rozmowy i jeżeli rodzice, dyrekcja szkoły i radni z jednej z drugiej strony, czyli powiatu i miasta, będą zainteresowani taką formą, to będę robił wszystko, żeby taka szkoła w mieście się pojawiła. Jeszcze raz powtórzę, żeby pojawiła się szkoła państwowa. To musi być przekazanie budynku na rzecz Skarbu Państwa, inaczej to jest niemożliwe. Dlatego te rozmowy z ministrem kultury poszły w tą stronę. No i trzecia rzecz, tu mam obliczenia chyba z sześciu samorządów. Jest jeszcze forma ogólnokształcącej szkoły muzycznej - wyliczał burmistrz.
Ostatnia propozycja spotkała się jednak z bardzo wyraźnym sprzeciwem rodziców, którzy obawiali się ograniczenia dostępu do edukacji muzycznej dla dzieci spoza miasta.
Hubert Betlejewski wielokrotnie podkreślał, że kluczowe jest znalezienie rozwiązania wspólnego dla wszystkich stron. - Jeszcze raz apeluję o to, żeby stworzyć komisję, pracujmy razem, szukajmy budynku - mówił. - My jako miasto, jeżeli państwo będą chcieli ewentualnie przejąć tą szkołę, to my oczywiście będziemy uczestniczyli w jakimś finansowaniu.
"To bardzo cenna inicjatywa"
Głos zabrała także Dorota Pliszka, dyrektorka szkoły muzycznej, która nie kryła wzruszenia. - Bardzo chciałabym serdecznie podziękować wszystkim za zaangażowanie w ratowanie naszej szkoły - rozpoczęła. - Uważam, że jest to bardzo cenna inicjatywa i że zgromadziła już do tej pory, przez te niecałe dwa lata, środowisko i taką, jak gdyby, wspólnotę bardzo cennych obywateli, ludzi z tego miasta i z tego powiatu - kontynuowała.
Następnie zwróciła uwagę na potencjał uczniów i nauczycieli. - Uważam, że dzieci, dzieciaki, rodzice, także nauczyciele, którzy tutaj do nas przyjeżdżają, rokują naprawdę taką wielką nadzieję na przyszłość, na rozwój kultury muzycznej w tym mieście i chciałabym zachęcić do takiego spojrzenia naprawdę szerokiego na naszą szkołę, na przyszłość, na wartości, które może ona, jakgdyby, tutaj przynieść temu środowisku, temu miastu, temu powiatowi - mówiła.
Przedstawicielka szkoły szczególnie mocny nacisk położyła na troskę o przyszłość edukacji muzycznej.
Rodzice w obronie szkoły
Emocjonalna część całej debaty należała do rodziców uczniów Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia. Wielu z nich podkreślało, że placówka w krótkim czasie stała się ważnym centrum edukacyjnym i kulturalnym dla całego powiatu.
Przewodnicząca rady rodziców Joanna Dziesińska, w dłuższym wystąpieniu dziękowała władzom powiatu za podjęcie rozmów dotyczących przejęcia szkoły. - Drodzy państwo, przede wszystkim chciałam panu staroście, państwu radnym serdecznie podziękować, że podjęliście ten temat, że wręcz błyskawicznie podjęliście reakcję i działania na apel, który do państwa skierowaliśmy. Jesteśmy państwu za to bardzo wdzięczni, bo od momentu kiedy na spotkaniu z rodzicami dowiedzieliśmy się, że nasza szkoła ma być wygaszana, gros różnych aktywności z naszej strony zostało podjęte, bo zależy na tym i rodzicom, nauczycielom, dyrekcji i myślę, że wielu ludziom w społeczności ostrowskiej, żeby ta szkoła istniała i żeby w obecnej formie dzieci nasze mogły się kształcić w tej szkole. Jest to niezwykła wartość dla ziemi ostrowskiej, nie tylko dzieci z miasta, ale również dzieci z regionu, ale też spoza regionu - mówiła przewodnicząca.
Wśród wypowiedzi rodziców nie brakowało tych bardziej emocjonalnych. - Ta szkoła jest naprawdę bardzo wyjątkowa i już to pokazała, a ja wierzę, że jeszcze pokażę swoją wyjątkowość. Jest w niej ogromny potencjał. Te dzieciaki, po tak krótkim czasie, osiągają już sukcesy na arenie muzycznej, więc bardzo w to wierzę. Przede wszystkim też ta szkoła sprawia, że zarówno miasto jak i powiat przyciąga - mówiła Joanna Jabłczyńska, której dziecko również uczęszcza do Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia.
Mówiła także o trudnej sytuacji, w jakiej znaleźli się rodzice. - Już o naszej szkole się dużo mówi. Trochę żałuję, że w takim kontekście, bardzo żałuję, że to jest w ten sposób robione, bo rzeczywiście rodzice zrobili bardzo wiele, ale zostali postawieni w sytuacji bardzo kryzysowej, bo dowiedzieliśmy się bardzo późno o tym, że szkoła ma być wygaszana, a docelowo ewentualnie likwidowana, więc rzeczywiście zrobiliśmy wszystko, co się da - mówiła.
- To jest też dowód na to, że dzisiaj tutaj jesteśmy, że szukamy wszelkich sposobów i ja też bardzo osobiście proszę o to, żeby te działania były jak najszybsze, bo za chwilę będzie rekrutacja i musi pójść informacja o tym, że ta szkoła będzie, że ta szkoła będzie się rozwijać - zaapelowała.
Powiat przedstawił szczegółowe wyliczenia
Jednym z treściwszych elementów sesji była szczegółowa prezentacja dotycząca finansowania szkół muzycznych. Do tej pory o finansach mówiło się wiele, ale konkretnych liczb było mało. Dyrektor wydziału oświaty, kultury i sportu Michał Chojnowski przedstawił analizę opartą na danych z innych samorządów prowadzących podobne placówki.
- Przedstawiona analiza pokazuje, że system finansowania szkół muzycznych ma charakter liniowy oparty jest na liczbie uczniów, a nie na realnych kosztach funkcjonowania placówki - mówił Chojnowski. - Przy obecnej liczbie uczniów szkoła funkcjonuje ze stratą, natomiast jej rozwój na poziomie 100 uczniów i więcej pozwala na stabilne finansowanie, a nawet niewielką nadwyżkę - zaznaczył.
Według przedstawionej analizy powiat ostrowski posiada korzystny wskaźnik finansowy pozwalający na potencjalne prowadzenie szkoły. - Szkoła muzyczna I stopnia stanowi przedsięwzięcie, którego opłacalność zależy przede wszystkim od skali działania. Powiat ostrowski, dzięki korzystnemu wskaźnikowi korekty, w tym wypadku DI, posiada warunki sprzyjające prowadzeniu takiej placówki, jednak decyzja o jej przejęciu powinna być bezpośrednio powiązana z realną możliwością zwiększenia liczby uczniów do poziomu zapewniającego stabilne funkcjonowanie i finansowanie - przedstawiał Chojnowski.
Jednocześnie zaznaczał, iż kluczowe znaczenie będzie miał dalszy rozwój szkoły i zwiększanie liczby uczniów.
Dyskusja o finansach, organizacji i przyszłości edukacji muzycznej
W trakcie półtoragodzinnej debaty wielokrotnie wracano do kwestii finansowania szkoły. Radni i przedstawiciele zarządu powiatu analizowali koszty funkcjonowania placówki, możliwości pozyskania subwencji oraz potencjalne warianty organizacyjne.
Nie brakowało również głosów mówiących o znaczeniu szkoły dla przyszłości całego regionu. Wielu uczestników sesji zwracało uwagę, że szkoła muzyczna jest inwestycją w rozwój dzieci i młodzieży, a także elementem budowania atrakcyjności Ostrowi Mazowieckiej jako miejsca do życia.
Momentami dyskusja była bardzo emocjonalna. Wypowiedzi rodziców pokazywały ogromny niepokój związany z przyszłością dzieci i dalszym funkcjonowaniem szkoły. Z drugiej strony przedstawiciele miasta otwarcie mówili o problemach budżetowych i ograniczeniach finansowych.
Pomimo różnic zdań w czasie sesji dało się zauważyć jeden wspólny mianownik - praktycznie nikt nie kwestionował wartości samej szkoły muzycznej.
Ostatecznie decyzja została podjęta jednogłośnie. Od roku szkolnego 2027/2028 szkoła muzyczna będzie prowadzona przez powiat. Czy stanie się państwową? Czas pokaże.





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.