Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla podopiecznych Marcina Truszkowskiego. Już w 11. minucie radość miejscowym kibicom dał Jakub Małkiński, który precyzyjnym uderzeniem otworzył wynik meczu. Ostrovia, mimo niskiej lokaty w tabeli, grała odważnie, jednak tuż przed przerwą goście z Żuromina zdołali odpowiedzieć. W 45. minucie Marcin Krysiak zdobył bramkę "do szatni", doprowadzając do remisu 1:1.
Prawdziwe emocje i strzelecki festiwal przyniósł jednak początek drugiej połowy. Gospodarze wyszli na murawę niezwykle zmotywowani i w ciągu zaledwie trzech minut dwukrotnie zaskoczyli defensywę Wkry. Najpierw w 46. minucie na listę strzelców wpisał się Aleksander Zaremba, a chwilę później, w 48. minucie, Gabriel Kordyszewski podwyższył na 3:1. Goście nie zamierzali się poddawać i w 54. minucie złapali kontakt po skutecznie egzekwowanym rzucie karnym przez Arkadiusza Narewskiego.
Mimo nerwowej końcówki i naporu trzeciej drużyny w tabeli, ostatnie słowo należało do Ostrovii. W 88. minucie kropkę nad "i" postawił Francisco Salgado, ustalając wynik meczu na 4:2. To sensacyjne, ale w pełni zasłużone zwycięstwo pozwoliło gospodarzom dopisać niezwykle cenne trzy punkty w walce o utrzymanie, jednocześnie krzyżując plany Wkry Żuromin dotyczące ligowego podium.
Po tym tryumfie apetyty w Ostrowi Mazowieckiej wzrosły. 11 kwietnia br. o godz. 14:00 zespół czeka wyjazdowe starcie z Opią Opinogóra. Zadanie nie będzie łatwe, gdyż Opia również walczy o podium i przystąpi do tego meczu podbudowana zwycięstwem nad Soną Nowe Miasto. Zapowiada się pasjonujący pojedynek drużyn, które za wszelką cenę będą chciały podtrzymać zwycięską passę.
Ostrovia Ostrów Mazowiecka 4:2 Wkra Żuromin
J. Małkiński 11', A. Zaremba 46', G. Kordyszewski 48', F. Salgado 88' - M. Krysiak 45', A. Narewski 54' (k)





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.