Wieloletnie zaniedbania w funkcjonowaniu oczyszczalni
Sąd uznał, że oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu przez kilka lat, dopuszczając się szeregu nieprawidłowości. Justyna P., jako kierowniczka działu ochrony środowiska i oczyszczalni, oraz Wiktor A., pełniący funkcję dyrektora ds. restrukturyzacji, odpowiadali za utrzymanie instalacji w należytym stanie.
Jak ustalono, już od 2017 roku kolejne kluczowe elementy infrastruktury oczyszczalni były wyłączane z użytkowania, m. in. staw biologiczny, złoże biologiczne czy zagęszczacze osadu. Mimo to zakład nadal funkcjonował, nie mając technicznych możliwości spełnienia wymagań określonych w pozwoleniach wodnoprawnych. Sąd uznał takie działania za przestępstwo polegające na niedopełnieniu obowiązków w zakresie ochrony środowiska.
Nielegalne odprowadzanie ścieków do rzeki
Jednym z najpoważniejszych zarzutów było odprowadzanie nieoczyszczonych ścieków przemysłowych. W latach 2020-2022 oskarżeni mieli kierować zanieczyszczone ścieki - zawierające substancje szczególnie szkodliwe - do kanalizacji deszczowej, a następnie do Grzybówki.
Ścieki znacznie przekraczały dopuszczalne normy, m. in. w zakresie wskaźników BZT5, CHZT, azotu, fosforu czy odczynu pH. W efekcie dochodziło do zakłócenia pracy miejskiej oczyszczalni oraz potencjalnego zagrożenia dla środowiska naturalnego, w tym świata roślin i zwierząt.
Nielegalne składowanie odpadów
Sąd stwierdził również, że na terenie zakładu dochodziło do nielegalnego składowania odpadów. Oskarżeni, nie posiadając wymaganych zezwoleń, mieli zakopywać nadmiar zagniłego osadu biologicznego w wykopanych dołach. Działania mogły prowadzić do zanieczyszczenia gleby, m. in. związkami fosforu, oraz pogorszenia jakości wód.
Kary dla oskarżonych
Za popełnione przestępstwa sąd wymierzył różne kary obu oskarżonym.
Justyna P. została skazana, przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary, na grzywnę w wysokości 150 stawek dziennych po 40 zł oraz obowiązek zapłaty 7 tys. zł nawiązki na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Surowszą karę otrzymał Wiktor A. Sąd skazał go na 1 rok i 5 miesięcy pozbawienia wolności, grzywnę w wysokości 250 stawek dziennych po 50 zł oraz 50 tys. zł nawiązki na rzecz tego samego funduszu.
Orzeczenie Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej zapadło 14 kwietnia 2026 i nie jest prawomocne, co oznacza, że stronom przysługuje prawo do złożenia apelacji. Sprawa może znaleźć swój dalszy ciąg przed sądem wyższej instancji.





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.