Mecz rozpoczął się zdecydowanie pod dyktando gospodarzy. Zryw Sobolew od początku narzucił swój styl gry, wykazując się dużą konkretnością pod bramką rywali. Bardzo dobrą formę strzelecką zaprezentował Mateusz Kiliszek, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, wyprowadzając swoją drużynę na dwubramkowe prowadzenie. Do przerwy tablica wyników wskazywała 2:0 dla Sobolewa, a goście z Małkini wydawali się oszołomieni brakiem dokładności w swoich poczynaniach.
Druga połowa przyniosła jednak radykalną zmianę obrazu gry. MKS Małkinia wyszedł na murawę z ogromną determinacją. Goście szybko odrobili straty, doprowadzając do remisu. Mimo, że Zryw zdołał jeszcze raz wyjść na prowadzenie po trafieniu Damiana Kulika, podopieczni trenera Łukasza Nienałtowskiego nie złożyli broni. W samej końcówce, po stałym fragmencie gry, bramkę na wagę remisu zdobył Bartosz Składanowski (autor dwóch goli w tym meczu), a jedno trafienie dołożył również Gabriel Adamski.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 3:3. Trener gości nie krył dumy ze swoich podopiecznych. - Zespół dobrze zareagował w trudnym momencie i do końca walczył o wynik. To kolejny mecz, w którym pokazujemy, że walczymy do końca i się nie poddajemy. Dziękuję chłopakom za ogromne zaangażowanie, wiarę i determinację. Ten remis smakuje dziś jak zwycięstwo. Brawo drużyna! - podsumował po meczu Nienałtowski. Z kolei w obozie z Sobolewa pozostał pewien niedosyt po wypuszczeniu z rąk dwubramkowej przewagi.
Przed MKS-em Małkinia teraz jeszcze trudniejsze wyzwanie. 25 kwietnia br. o godz. 17:00 podejmą u siebie Naprzód Skórzec. Rywale, zajmujący obecnie 3. miejsce w tabeli, przyjadą do Małkini Górnej podrażnieni wysoką porażką z liderem, co zwiastuje niezwykle ciężką przeprawę dla zawodników z ul. Kolejowej. Goście na pewno będą chcieli pokazać z jak najlepszej strony i wrócić na zwycięską ścieżkę.
Zryw Sobolew 3:3 MKS Małkinia
M. Kiliszek x2, D. Kulik - B. Składanowski x2, G. Adamski





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.