Przeciwnikiem gospodarzy była ekipa Sony Nowe Miasto. Przed pierwszym gwizdkiem obie drużyny znajdowały się w trudnym położeniu ligowym, co zapowiadało walkę o każdą piłkę i każdy centymetr boiska. Punkty obu stronom były potrzebne "jak tlen".
Mecz rozpoczął się dla Ostrovii w najlepszy możliwy sposób, choć przy sporym udziale pecha po stronie gości. Już w 2. minucie niefortunną interwencję zaliczył Mariusz Unierzyski, który skierował piłkę do własnej bramki, dając gospodarzom szybkie prowadzenie. Od tego momentu Ostrowianie kontrolowali przebieg spotkania, choć ambitna drużyna z Nowego Miasta do samego końca szukała swoich szans na wyrównanie.
Kwestia zwycięstwa rozstrzygnęła się dopiero w samej końcówce. W 84. minucie Szymon Podolak zachował zimną krew pod bramką rywali i strzałem na 2:0 przypieczętował zdobycie kompletu punktów przez gospodarzy, a kibice krzyknęli z radości. Przed bramką Podolaka, przez kilkanaście minut piłkarze Ostrovii dochodzili do dogodnych sytuacji, ale brakowało celności, albo czujny na linii był Mateusz Oracki. Kibice mogli odetchnąć z ulgą, bo każdy z nich doskonale zna piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić.
Zwycięstwo daje Ostrovii oddech. Szansa na kolejną radość już za tydzień, "Żółto-zieloni" ponownie wystąpią przed własną publicznością. W sobotę, 23 maja br. o godz. 17:30, na miejski stadion zawita ULKS Ołdaki. Będzie to wyzwanie znacznie większego kalibru, gdyż goście plasują się w czołówce tabeli i aktywnie walczą o podium rozgrywek. Kibice liczą jednak, iż magia własnego stadionu ponownie poniesie piłkarzy z Ostrowi Mazowieckiej do sukcesu.
Ostrovia Ostrów Mazowiecka 2:0 Sona Nowe Miasto
M. Unierzyski 2' (s), S. Podolak 84'





Komentarze
Komentarze publikowane pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.